Profesjonalne służby nie komentują swoich działań w ich trakcie – mówi nam rzecznik CBA Jacek Dobrzyński, a sama prokuratura zapowiada na czwartek komunikat w tej sprawie.

Reklama

Jednak według kilku, niezależnych od siebie źródeł sprawa jest pokłosiem publikacji „DGP” z lata 2010 roku. Ujawniliśmy wtedy, że krakowski urząd wojewódzki zlecił bez przetargu firmie MediumSoft zamówienie na aplikację do obsługi numeru alarmowego 112. Za transakcją stał ówczesny wojewoda Jerzy Miller, który wkrótce potem premier Donald Tusk powierzył funkcję ministra spraw wewnętrznych i administracji.

Również już jako minister działał na korzyść tej firmy i wystarał się u rządowego kolegi, ministra finansów, o zwiększenie rezerwy celowej na budowę systemu 112 w Krakowie. W efekcie bez przetargu firma dostała około 3 miliony złotych, a także wystartowała w potężnym przetargu na budowę ogólnopolskiej sieci 112, który organizował resort spraw wewnętrznych Jerzego Millera. Po serii naszych publikacji sprawę najpierw badała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która doniosła do krakowskiej prokuratury o możliwym złamaniu prawa przez wojewodę małopolskiego. Sprawę przejęło Centralne Biuro Antykorupcyjne i doprowadziło do pierwszych zatrzymań.

To oznacza, że wchodzi w rachubę korupcja. Zobaczymy co powiedzą zatrzymani, jak się będą bronić i kogo obciążać – mówi „DGP” osoba związana ze śledztwem. Sam Jerzy Miller po wyborach odszedł z rządu i wrócił na funkcję wojewody małopolskiego. Nie wiadomo, czy ta sprawa skończy się wnioskiem o jego dymisję. Rzecznik rządu Paweł Graś zadeklarował, że premier najpierw zapozna się z okolicznościami sprawy, a potem będzie podejmował decyzje.