Dziennik Gazeta Prawana logo

Janicki broni agentów BOR: Zarzuty ekspertów wielce krzywdzące

31 stycznia 2012, 14:22
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Generał Marian Janicki
Generał Marian Janicki/Newspix
Szef BOR broni swych podwładnych. Zdaniem generała Mariana Janickiego zarzuty ekspertów, oceniających działanie biura w Smoleńsku, są krzywdzące, zwłaszcza dla  tych agentów, którzy zginęli w Smoleńsku.

Opinia biegłych w sprawie przygotowania przez BOR wizyt premiera i prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku w kwietniu 2010 r. jest krzywdząca dla formacji i funkcjonariuszy, którzy zginęli w katastrofie Tu-154 M - powiedział we wtorek PAP szef BOR gen. Marian Janicki.

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga prowadząca śledztwo w sprawie organizacji wizyt: premiera Donalda Tuska i zakończonej katastrofą tupolewa prezydenta Lecha Kaczyńskiego ujawniła w poniedziałek główne wnioski z opinii biegłych dotyczącej działań BOR. Wynika z nich, że działania biura . Szef BOR tego samego dnia spotkał się w tej sprawie z ministrem spraw wewnętrznych Jackiem Cichockim i złożył mu wyjaśnienia.

- powiedział PAP Janicki.

Jak dodał, chodzi mu w szczególności o płk. Jarosława Florczaka (zginął w katastrofie), który bezpośrednio dowodził operacją. - podkreślił Janicki. Zaznaczył również, że nie chce odnosić się do treści wniosków biegłych, gdyż nie zna całej opinii. - dodał generał.

Pytany, czy podtrzymuje swoje wcześniejsze wypowiedzi, że w sprawie wizyt w Smoleńsku BOR nie ma sobie nic do zarzucenia, powiedział: .

Pytany o wypowiedzi polityków z PiS domagających się jego dymisji, Janicki podkreślił, że w tym momencie - gdy trwa śledztwo prokuratury - nie rozważa podania się do niej.

W poniedziałek prokuratura ujawniła 20 "najistotniejszych uchybień" BOR wskazanych we wnioskach przez biegłych, które wpłynęły na obniżenie bezpieczeństwa osób chronionych. Wśród nich eksperci prokuratury wymienili m.in. brak rekonesansu na lotnisku w Smoleńsku oraz zbyt pobieżne przeprowadzenie rekonesansu w pozostałych miejscach planowanego pobytu; wyznaczenie do pracy funkcjonariuszy bez doświadczenia w działaniach poza granicami Polski.

Biegli wskazali też na brak obecności funkcjonariusza BOR na lotnisku w Smoleńsku przed i podczas lądowań samolotów 7 i 10 kwietnia i niezorganizowanie ochrony miejsc bazowania samolotów na lotnisku oraz nieprzeprowadzenie odprawy koordynacyjnej. z ustaleń wynika również, że plany zabezpieczeń obu wizyt były sporządzone w sposób sprzeczny z przepisami i zasadami prowadzenia działań ochronnych.

Z kolei z ustaleń NIK (raport ma być gotowy w marcu) ujawnionych w ubiegłym tygodniu i dotyczących także m.in. organizacji wizyt w Smoleńsku wynika, że biuro "zrealizowało wszystkie formy działań ochronnych wymienione w obowiązującej decyzji szefa MSWiA dotyczącej ochrony osób". Według kontrolerów stwierdzone nieprawidłowości - chodziło m.in. o uchybienia przy sporządzeniu analiz zagrożeń ochranianych osób - "miały charakter formalny i były powielane w większości wizyt objętych badaniem".

NIK stwierdziła też, że BOR w ramach przeprowadzonego rekonesansu nie sprawdził stanu bezpieczeństwa lotniska w Smoleńsku, bo nie wynikało to z obowiązujących w BOR procedur i nie było również przewidziane w zawartym pomiędzy BOR a Dowództwem Sił Powietrznych porozumieniu. Izba oceniła również, że BOR nie zabezpieczał własnymi siłami i środkami lotniska w Smoleńsku, zdając się w tym zakresie w całości na stronę rosyjską i uznając, że ze względu na wojskowy charakter lotniska oraz siły i środki użyte przez służby rosyjskie, wszyscy funkcjonariusze grupy przygotowawczej biura będą w pozostałych miejscach pobytu ochranianych osób.

W opublikowanym w końcu lipca ubiegłego roku raporcie z prac badającej katastrofę smoleńską komisji kierowanej przez ówczesnego szefa MSWiA Jerzego Millera nie odnoszono się bezpośrednio do działań BOR. Wskazano w nim jednak m.in., że w czasie obecności grupy przygotowawczej w Smoleńsku 6 kwietnia podjęta była próba rekonesansu na lotnisku w Smoleńsku przez funkcjonariuszy Biura. Ambasada RP w Moskwie nie została jednak powiadomiona o zamiarze wizytowania lotniska, więc nie mogła wystąpić do strony rosyjskiej o zgodę na wejście na teren lotniska. Funkcjonariusze BOR nie zostali wpuszczeni na teren lotniska przez ochronę. Celem rekonesansu miała być ocena przygotowania lotniska pod kątem ochrony.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj