Dziennik Gazeta Prawana logo

Biegli o śmierci Pyjasa. Prokurtora nie dopatrzyła się fałszerstwa

7 lutego 2012, 12:13
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Łódzka prokuratura okręgowa umorzyła śledztwo w sprawie opinii biegłych dotyczącej śmierci krakowskiego opozycjonisty Stanisława Pyjasa. Doniesienie o możliwości popełnienia przez biegłych przestępstwa złożyła siostrzenica Pyjasa.

Rzecznik prokuratury, Krzysztof Kopania przypomniał, że prokuratura badała, czy mogło dojść do przedstawienia przez biegłych medycyny sądowej fałszywej opinii co do śmierci opozycjonisty. Jak powiedział Kopania, w wyniku prowadzonego postępowania prokuratura uznała, iż brak jest podstaw do stwierdzenia, że biegli, którzy tę opinię opracowywali, popełnili przestępstwo i przedstawili fałszywą opinię.

- mówił rzecznik Kopania.

Według śledczych biegli mają prawo do wyciągania własnych wniosków. dodał.

Jak mówił, w ramach śledztwa łódzka prokuratura przesłuchała siostrzenicę Pyjasa oraz wszystkich biegłych medycyny sądowej z Wrocławia, Gdańska i Bydgoszczy. Zapoznała się również z dokumentacją krakowskiego Instytutu Pamięci Narodowej, który prowadził kilka śledztw w sprawie śmierci opozycjonisty.

W ramach ostatniego postępowania w kwietniu 2010 roku odbyła się ekshumacja szczątków Pyjasa. IPN sformułował 22 pytania pod adresem biegłych powołanych do oględzin zwłok. Ich opinia dotarła do IPN pod koniec stycznia ub. roku. Kolejne dwie opinie uzupełniające stanowiły odpowiedzi na dalsze 33 pytania prokuratora. W każdej z nich konsekwentnie i jednoznacznie potwierdzali wersję, że przyczyną śmierci był upadek z wysokości co najmniej 7 metrów.

Z opinią nie zgadza się siostrzenica Pyjasa. Już wcześniej zgłaszała ona zastrzeżenia do ustaleń biegłych. Formułowała je m.in. publicznie podczas pogrzebu ekshumowanych szczątków Pyjasa. Obecny wtedy na pogrzebie prokurator IPN, zastrzegając, że wypowiada się jako osoba prywatna, ocenił, że zarzuty są absurdalne.

IPN zastrzeżenia siostrzenicy opozycjonisty skierował do krakowskiej prokuratury, która wszczęła śledztwo w sprawie utrudniania postępowania IPN poprzez zacieranie śladów przestępstwa, ujawnionych w trakcie ekshumacji szczątków Stanisława Pyjasa. Śledztwo to w lipcu ub. roku zostało umorzone z powodu niestwierdzenia znamion przestępstwa.

Jak poinformowano we wtorek PAP w krakowskim IPN, prowadzący śledztwo w sprawie śmierci Pyjasa oczekują jeszcze na dwie opinie Instytutu Ekspertyz Sądowych. Jedna - daktyloskopijna, spodziewana w marcu - dotyczy badania odcisków palców z poręczy schodów. Odciski pobrano w 1977 roku. Zdaniem milicyjnych ekspertów, wówczas nie nadawały się do odczytania. IPN dysponuje także odciskami Stanisława Pyjasa. Według IPN gdyby odciski z poręczy nadawały się do odczytania, można byłoby np. ustalić, czy Stanisław Pyjas wchodził na schody i do jakiej wysokości.

Druga opinia, zapowiedziana na kwiecień, to opinia z zakresu biomechaniki. Chodzi o zweryfikowanie, czy Stanisław Pyjas mógł spaść za schodów i doznać śmiertelnych obrażeń na klatce schodowej przy ul. Szewskiej 7 w miejscu, gdzie go znaleziono.

Ciało Stanisława Pyjasa znaleziono 7 maja 1977 r. w bramie kamienicy przy ul. Szewskiej w Krakowie. Prokuratura umorzyła wówczas śledztwo, uznając, że zebrany materiał dowodowy prowadzi do wniosku, że wyłączną przyczyną śmierci Stanisława Pyjasa był nieszczęśliwy wypadek spowodowany przez niego samego.

Według ówczesnej prokuratury najprawdopodobniej znajdujący się w stanie poważnego stanu nietrzeźwości student potknął się o nierówności posadzki. - stwierdziła prokuratura.

Dla przyjaciół i znajomych Pyjasa ta wersja okoliczności jego śmierci była od początku niewiarygodna; wiedzieli, że interesowała się nim SB. Śmierć Pyjasa była impulsem do utworzenia w 1977 r. Studenckiego Komitetu Solidarności. Śledztwo wznowiono w 1991 r., a potem jeszcze kilkakrotnie podejmowano i umarzano z powodu niemożności wykrycia sprawców. Według ówczesnych ustaleń prokuratury Stanisław Pyjas został śmiertelnie pobity.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj