Dziennik Gazeta Prawana logo

Podejrzani o zabicie "Człowieka" trafili do aresztu

26 września 2012, 17:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dwóch podejrzanych o zabójstwo krakowskiego kibola Cracovii trafiło do aresztu. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury, że mężczyźni, zatrzymani na podstawie  Europejskich Nakazów Aresztowania, mogą próbować ukrywać się przed wymiarem sprawiedliwości

Tomasz C. zginął w styczniu 2011 r. na krakowskim osiedlu Kurdwanów. Przed krakowskim sądem toczy się już proces 11 oskarżonych o jego śmiertelne pobicie. 29-letni Marcin W. i 22-letni Michał G. po zatrzymaniu zostali przesłuchani i usłyszeli zarzuty udziału w śmiertelnym pobiciu. Nie przyznali się do winy i skorzystali z prawa do odmowy wyjaśnień.

Na podstawie ENA byli aresztowani na 14 dni, więc prokuratura wystąpiła z wnioskami o aresztowanie ich na trzy miesiące. W środę sąd uwzględnił te wnioski i aresztował podejrzanych.

Jak informowała małopolska policja, obaj podejrzani bezpośrednio po zabójstwie wyjechali do Wielkiej Brytanii. Po powrocie do kraju byli bardzo ostrożni; zmieniali wynajmowane mieszkania, unikali kontaktu ze znajomymi i poruszali się tylko mało uczęszczanymi drogami. Nie chcąc się narażać na policyjne kontrole, kupili sobie rowery i jeździli jedynie po ścieżkach rowerowych i parkach.

22-latek i 29-latek byli zaskoczeni zatrzymaniem. W mieszkaniu, które zajmowali, policjanci znaleźli ostre narzędzia, pałki, gaz, pistolety i telefony komórkowe.

Nadal poszukiwanych jest pięć osób, za którymi wydano listy gończe. Są to: Krzysztof Ryba, Wojciech Łachtaj, Karol Smoleń, Krystian Tomaszewski, Janusz Flasza.

Do śmiertelnego pobicia Tomasza C. doszło 17 stycznia ub. roku na osiedlu Kurdwanów w Krakowie. Na ofiarę czekało kilkanaście osób, które przyjechały samochodami. Gdy 30-latek nadjechał autem, napastnicy ruszyli za nim w pościg.

Podczas ucieczki Tomasz C. stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w budynek. Potem zaczął uciekać pieszo, usiłował schronić się w kabinie śmieciarki. Tam dopadli go napastnicy i zadali ciosy nożem, maczetą, widłami i pałkami. W wyniku odniesionych ran mężczyzna zmarł po przewiezieniu do szpitala. Jak wynikało z aktu oskarżenia, tłem napaści były porachunki krakowskich pseudokibiców, związanych z konkurującymi klubami.

Prokuratura oskarżyła 11 osób, że 17 stycznia 2011 r. w Krakowie, razem z innymi osobami wzięli udział w śmiertelnym pobiciu Tomasza C., podczas którego używali niebezpiecznych przedmiotów (maczety, noże, widły i siekiery) i zadali mu 57 ran, w wyniku których zmarł.

Jak podawała prokuratura, trzech oskarżonych w toku śledztwa przyznało się do udziału w pobiciu. Ich wyjaśnienia, które korelowały z pozostałym materiałem dowodowym, stały się podstawą ustaleń prokuratury. Pozostali zaprzeczyli zarzutom. Wszystkim oskarżonym grożą kary pozbawienia wolności do lat 10.

Katarzyna P., występująca w procesie jako oskarżycielka posiłkowa, matka dwójki dzieci Tomasza C., złożyła wniosek o 200 tys. zł zadośćuczynienia. Podkreśliła w trakcie zeznań, że nie domagałaby się pieniędzy tylko wtedy, gdyby wyrok sądu był dla niej satysfakcjonujący, tzn. dotyczył dożywocia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj