Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokuratura bije w sąd. "Gdyby Katarzyna W. była tam, gdzie powinna..."

19 listopada 2012, 16:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Katarzyna W. Waśniewska matka Madzi z Sosnowca
Katarzyna W. Waśniewska matka Madzi z Sosnowca/Newspix
"Nie dopuszczam myśli, by policjanci jej nie odnaleźli" - przyznaje prokurator, komentując wystawienie listu gończego za Katarzyną W., matką Madzi z Sosnowca. Krytykuje przy tym sąd, który dwa razy wypuszczał kobietę z aresztu.

Katowicki sąd rejonowy uwzględnił wniosek prokuratury, która wystąpiła o aresztowanie Katarzyny W. na 14 dni, uznając, że utrudnia prowadzone przeciwko niej postępowanie: nie stawia się na dozór policyjny i ignoruje kierowane do niej wezwania. 12 października matka Katarzyny W. oficjalnie zgłosiła policjantom zaginięcie córki.

Sędzia Marta Wilk wskazała w postanowieniu, że zgromadzone w sprawie dowody wskazują na wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez Katarzynę W. zarzucanych jej przestępstw i - choć nie przesądza to o jej winie - jej aresztowanie jest w obecnej sytuacji uzasadnione i konieczne. Przypomniała, że stosowane dotychczas wobec podejrzanej nieizolacyjne środki zapobiegawcze okazały się niewystarczające. Od 12 października nie wiadomo, gdzie przebywa podejrzana, nie utrzymuje kontaktu z rodziną ani swym obrońcą - wskazała sędzia. Podkreśliła też, że bieg śledztwa nie może zależeć od tego, kiedy Katarzyna W. zechce w nim wziąć udział.

Postanowienie jest nieprawomocne, nie wiadomo jeszcze, czy obrona je zaskarży.

Jak wyjaśnił prokurator Mariusz Łączny, gdyby okazało się, że Katarzyna W. wyjechała z kraju, zostanie wydany europejski nakaz aresztowania. - - zaznaczył Łączny. W rozmowie z dziennikarzami powiedział, że nie dopuszcza myśli, że policjanci mogliby nie odnaleźć Katarzyny W.

- podkreślił Łączny, nawiązując do wcześniejszych wniosków o aresztowanie kobiety.

W związku ze stawianymi jej zarzutami Katarzyna była już dwukrotnie aresztowana, po raz ostatni od 13 lipca do 1 sierpnia. Dwukrotnie zwalniał ją katowicki są okręgowy. Gdy 1 sierpnia rozpatrując zażalenie obrony sąd okręgowy zwolnił kobietę z aresztu, podejrzana miała trzy razy w tygodniu meldować się w komisariacie. Po raz ostatni zrobiła to 12 października.

Sąd okręgowy uznał, że nie ma uzasadnionej obawy utrudniania przez nią śledztwa, a grożąca Katarzynie W. surowa kara nie jest wystarczającą przesłanką do aresztowania. Z decyzją sądu nie zgadzała się prokuratura.

Katarzynie W. postawiono zarzut zabójstwa w połowie lipca po uzyskaniu opinii biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Po przeprowadzeniu szczegółowych badań histopatologicznych i toksykologicznych biegli wskazali, że śmierć dziecka miała charakter nagły i gwałtowny. Eksperci uznali, że przyczyną śmierci było uduszenie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj