Dziennik Gazeta Prawana logo

Matka Madzi zostaje w areszcie. Sąd odrzucił jej zażalenie

19 grudnia 2012, 13:52
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Matka Madzi zostaje w areszcie. Sąd odrzucił jej zażalenie
Sąd zdecydował. Katarzyna W. zostaje w areszcie /Shutterstock
Katarzyna W. chciała, by sąd uchylił decyzję niższej instancji i wypuścił ja na wolność. Sędzia uznała jednak, że wniosek matki Madzi z Sosnowca jest "niezasadne" i kobieta zostanie w areszcie.

Rozpatrywane zażalenie dotyczyło decyzji katowickiego sądu rejonowego, który 29 listopada - na wniosek prokuratury - przedłużył okres aresztowania Katarzyny W. do 14 stycznia. Główną przesłanką aresztowania była obawa, że podejrzana może uciec i ukrywać się.

Według sądu okręgowego sąd rejonowy prawidłowo zastosował areszt. - mówiła sędzia Agata Błachowiak-Kaleta, uzasadniając decyzję sądu.

Sędzia powołała się w uzasadnieniu na postanowienie Sądu Najwyższego z 1 grudnia 2003 roku wskazujące, że na etapie stosowania środków zapobiegawczych, takich jak areszt, nie jest m.in. konieczne przeprowadzenie kompleksowej oceny zebranych w sprawie dowodów; wystarczy, że zgromadzone dowody pozwalają na przyjęcie istnienia dużego prawdopodobieństwa popełnienia przez podejrzanego zarzucanego przestępstwa, co - jak zaznaczyła - nie jest równoznaczne z udowodnieniem, że podejrzany jest sprawcą tego czynu.

Katarzyna W. domagała się uchylenia aresztowania oraz zastosowania wobec niej dozoru policji. - poinformował sąd. Od tego postanowienia Katarzynie W. nie przysługuje już odwołanie. Może natomiast wnosić o uchylenie aresztu.

To kolejne zażalenie odrzucone w grudniu przez katowicki sąd okręgowy. 4 grudnia sąd oddalił zażalenie na 14-dniowy areszt, nałożony na podejrzaną przez sąd rejonowy, po tym jak 19 listopada Katarzyna W. została aresztowana. Decyzja zapadła po tym, jak przez sześć tygodni W. nie wypełniała warunków nałożonego na nią dozoru policyjnego i nie meldowała się w komisariacie; nie zgłaszała się także na wezwania prokuratury. Wówczas wydano za nią list gończy. Zatrzymano ją dwa dni później we wsi w pobliżu Białegostoku.

Sąd, oddalając zażalenie na początku grudnia, uznał, że materiał dowodowy .

W związku ze stawianymi zarzutami Katarzyna W. była już aresztowana w lutym i w lipcu tego roku; dwukrotnie zwalniał ją katowicki sąd okręgowy - uznając, że nie ma uzasadnionej obawy utrudniania przez nią śledztwa, a grożąca Katarzynie W. surowa kara nie jest wystarczającą przesłanką do aresztowania.

Katarzynie W. postawiono zarzut zabójstwa w połowie lipca, po uzyskaniu opinii biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Po przeprowadzeniu szczegółowych badań histopatologicznych i toksykologicznych biegli wskazali, że śmierć dziecka miała charakter nagły i gwałtowny. Eksperci uznali, że przyczyną śmierci dziewczynki było uduszenie.

Zniknięcie małej Magdy zgłoszono w końcu stycznia tego roku. Początkowo Katarzyna W. utrzymywała, że dziewczynka została uprowadzona. Potem kobieta powiedziała, że śmierć Magdy była wynikiem nieszczęśliwego wypadku, a ona ze strachu i w panice ukryła jej ciało. Podejrzana nie przyznaje się do zabójstwa. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj