Nie ustają kontrowersje wokół filmu o Lechu Wałęsie. "Zważywszy
na fakt, że sam film jest gloryfikacją człowieka, który na to nie
zasługuje, nie możemy uwiarygadniać tego przedsięwzięcia nazwiskiem
naszej rodziny" - mówią Janusz i Piotr Walentynowicz w specjalnym
oświadczeniu.
Obaj nie wyrazili zgody na wykorzystanie archiwalnych materiałów o ich matce i babci w filmie. Mimo, że stanowczo się temu sprzeciwiają, to wciąż dostają maile od producentów.
- apelują bliscy świętej pamięci Anny Walentynowicz. I przekonują przy tym, że biorąc pod uwagę, że
- przekonują także.
Ich zdaniem świadectwo, które po sobie pozostawiła jasno i wyraźnie mówi o tym, iż nie wyraża zgody, aby jej nazwisko, postać, działalność były wykorzystane do promowania, działań mających na celu pozytywne przedstawienie osoby Lecha Wałęsy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło niezalezna.pl