Podczas inauguracji Pendolino w grudniu 2014 r. niegotowa będzie nawet modernizowana od 10 lat linia z Warszawy do Trójmiasta. Resort transportu i PKP jeszcze w 2012 r. obiecywały, że pociąg dojedzie ze stolicy nad Bałtyk w 2,5 godz. Ostatnio była mowa o 3 godz. Jednak Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych „Tor” jest gotów się założyć, że nie będzie to szybciej niż 3 godz. 20 min.
– przewiduje Robert Wyszyński z portalu Rynek Kolejowy.
To oznacza powrót do czasów przejazdu sprzed 20 lat. Powód? W pracach na północnym odcinku między Iławą a Gdynią opóźnienia sięgają roku. Jak potwierdziliśmy, w grudniu 2014 r. zabraknie m.in. systemu ERTMS poziomu drugiego, który wspomaga pracę maszynisty, np. zatrzymuje skład w razie przekroczenia parametrów granicznych.
Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe twierdzi, że do końca 2014 r. zakończy prace torowe i budowlane. Ale potwierdza nasze obawy co do czasów przejazdu. - mówi Robert Kuczyński z PLK. - obiecuje.
A na południu kraju? Pendolino w ramach testów rozpędzi się na Centralnej Magistrali Kolejowej do ponad 275 km/h (zostanie wtedy wstrzymany ruch). Docelowo to ma być jedyny odcinek w Polsce dostosowany do prędkości eksploatacyjnej 200 km/h, która pozwoli dojechać ze stolicy w 2 godz. 15 min, a do Katowic w 5 min krócej. Robert Wyszyński zauważa jednak, że wciąż nie ma nawet wykonawców budowy nowych wiaduktów na trasie Olszamowice - Włoszczowa, przez co pociągi będą musiały zwalniać. Bardziej realny czas do Krakowa w grudniu 2014 r. to 2 godz. 30 min, tyle ile kilka lat temu.
Adrian Furgalski zwraca uwagę na inne zagrożenie: z modernizacją infrastruktury na CMK nie wyrobią się PKP Energetyka, co może wymusić ograniczenie częstotliwości uruchamianych połączeń Pendolino. Eksperci stawiają pod znakiem zapytania czas 3,5 godz. do Wrocławia, bo żeby to się udało, musiałyby się skończyć trzy niezależne od siebie inwestycje. Najwcześniej w 2015 r. skończą się prace na linii E30, przez co pendolino nie dojedzie też w obiecywanym czasie do Rzeszowa.
- mówi Karol Trammer, redaktor naczelny „Z Biegiem Szyn”. - podsumowuje Trammer.