Dziennik Gazeta Prawana logo

Szturchanie, szarpanie, bicie. Szokująca terapia 4-latka z autyzmem

9 sierpnia 2013, 12:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kadr z nagrania pokazującego szokującą terapię dziecka z autyzmem
Kadr z nagrania pokazującego szokującą terapię dziecka z autyzmem/trojmiasto.pl
Kobieta siedzi obok dziecka na kanapie. W rękach trzyma książkę. Dziecko zaczyna się od niej odsuwać. Wtedy łapie je za rękę i przyciąga do siebie. Potem szarpie za ramię, w końcu łapie za twarz i na siłę sadza obok siebie. Płaczącego i wyrywającego się czterolatka bije po głowie książką. Tak wyglądała terapia cierpiącego na autyzm chłopca, prowadzona przez pracownicę Poradni dla Osób z Autyzmem z Gdańska.

Historię czteroletniego Marka (imię zmienione przez redakcję) opisał serwis trójmiasto.pl, do którego zgłosili się rodzice chłopca. Chcąc pomóc dziecku, wystąpili o przydzielenie terapeutki z Poradni dla Osób z Autyzmem w Gdańsku. Kobieta miała przychodzić przez dwa tygodnie na cztery godziny dziennie, by pracować z Markiem.

O ile wcześniejsze sesje w Stowarzyszeniu Pomocy Osobom Autystycznym przyniosły dobre rezultaty, o tyle już po pierwszych spotkaniach z nową terapeutyką rodzice czuli się zaniepokojeni. - - mówił ojciec chłopca, z którym rozmawiała redakcja trójmiasto.pl.

Jako że terapeutka nie pozwalała rodzicom wchodzić do pokoju, w którym odbywała się "terapia", zainstalowali tam kamerę. To, co zobaczyli na nagraniu, przeraziło ich. - relacjonuje ojciec Marka.

Rodzice pokazali nagranie w Poradni, spotkali się również z terapeutką. Ta jednak nie wykazała skruchy, a swoje zachowanie tłumaczyła zmęczeniem. Kobieta straciła pracę, ale nie została zwolniona dyscyplinarnie, tylko rozstała się z Poradnią za porozumieniem stron.

Być może miała tu wpływ dobra opinia, jaką się cieszyła wśród rodziców, którzy polecali jej zajęcia znajomym. Mówi o tym Elżbieta Mazur, kierowniczka Poradni. - - powiedziała w rozmowie z trójmiasto.pl.

Jednak rodzice Marka twierdzą, że mieli sygnały o podobnych sytuacjach dotyczących innych dzieci - kobieta pracowała w Poradni od 16 lat. - - mówi ojciec chłopca. Sprawą zajmuje się prokuratura, a rodzice podkreślają, że mają nadzieję, iż uda im się powstrzymać kobietę od znęcania się nad dziećmi. Terapeutka wciąż prowadzi prywatną praktykę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło trojmiasto.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj