Gdy 12-latka trafiła do rodziny zastępczej pod Radomiem, myślała, że wreszcie będzie miała normalny dom. TO był dopiero początek koszmaru. Nowi opiekunowie zabili jej psa i traktowali ją jak zwierzę.
12-letnia dziewczynka trafiła do podradomskiej miejscowości Jastrzębia. Tam zaczęło się jej piekło - informuje TVN "Uwaga". Nowi opiekunowie traktowali ją jak zwierzę - dawali jeść na ziemi, wmuszali w nią leki psychotropowe, na koniec udusili i spalili jej psa. Dziecko nie wytrzymało i uciekło.
- mówi reporterom TVN "Uwaga" 12-latka. - dodaje.
Dziewczynka jest teraz w innej rodzinie zastępczej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Powiązane
Zobacz
|