Przez wiele obmacywał, przytulał i dotykał miejsc intymnych swoich ministrantów. I choć w 2003 roku sąd przyznał, że było to molestowanie seksualne, to ksiądz wrócił do posługi kapłańskiej. Teraz jest proboszczem w Wiązowie na Dolnym Śląsku.
- zapewnił w rozmowie z "Gazetą Wrocławską" ks. Stanisław Jóźwiak, kanclerz archidiecezji wrocławskiej. Podkreślił jednak, że sprawy wcześniej nie znał i z pewnością przyjrzy się jej bliżej.
Ta dotyczyła dwóch chłopców, których ksiądz Edward P. obmacywał, przytulał i dotykał miejsc intymnych. Za molestowanie seksualne dostał wówczas półtora roku więzienia w zawieszeniu na cztery lata.
Zdaniem sędziego trzeba było wziąć pod uwagę to, że duchowny nie był wcześniej karany i fakt, że nie stosował wobec chłopców przemocy.
- dodał także ks. Stanisław Jóźwiak. Zapewnił przy tym, że z proboszczem porozmawia i będzie sugerował podjęcie terapii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane