- Kapłan zasłaniał się tajemnicą spowiedzi - jak wyjaśnia Witold Błaszczyk, rzecznik prokuratury.

Ksiądz Bochyński został wezwany do prokuratury jako świadek. Prokurator miał mu zadać kilka pytań. Niektóre pozostały bez odpowiedzi. Jak poinformował rzecznik, kapłan argumentował, że obowiązuje go zakaz ujawniania tego, co usłyszał na spowiedzi.

Prokuratura z Piotrkowa Trybunalskiego na razie nie występuje przeciwko komuś. Cały czas prowadzi czynności sprawdzające.

Prokuratorzy chcą ustalić konkretne przypadki 10-letnich dzieci, które - jak mediom mówił duchowny - wchodziły do łóżek dorosłych ponieważ ich życie intymne potrzebowało wcześniejszego zaspokojenia.

Za te słowa ksiądz przeprosił wczoraj Kościół w specjalnym oświadczeniu opublikowanym na stronie archidiecezji łódzkiej.
Kapłan jest rektorem kościoła Panien Dominikanek w Piotrkowie Trybunalskim.