Znajomi Pauliny twierdzą, że po sylwestrowej imprezie odprowadzili ją pod sam dom. Dziewczyna do mieszkania jednak nie dotarła.
ogłosiła Komenda Powiatowa Policji w Złotoryi.
W poszukiwania Pauliny zaangażowała się jej rodzina i znajomi. O jej zaginięciu poinformowała na Facebooku siostra, Karolina, która apelowała o pomoc. W Złotoryi pojawiły się też plakaty z informacją o jej zaginięciu. - powiedział w dziennik.pl Tomasz Bajowski, ojciec Pauliny.
Nic specjalnego, zachowywała się jak normalna nastolatka - mówił ojciec Pauliny Bajowskiej.
- powiedział Bajowski.
Po południu pojawiła się informacja, że 17-letnia Paulina odnalazła się.
- opowiadał w TVN24 ojciec dziewczyny. Natychmiast pojechali pod wskazany adres. - - relacjonował Tomasz Bajowski. -
Nie wiadomo, co działo się z dziewczyną od Nowego Roku. Jak podaje TVN24, powołując się na słowa jej ojca, "przebywała w cudzym mieszkaniu".