Na Ukrainie chcemy przede wszystkim spokoju: - mówi o. Piotr Brotoń,
proboszcz parafii w Mikołajowie. Mikołajów leży w odległości około 200
kilometrów od miejsc, w których toczą się walki.
Życie pozornie jest spokojne, ale ludzie się boją. - mówi ojciec Brotoń:
Ojciec Piotr Brotoń z Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej prowadzi rzymskokatolicką parafię. W kościele modlą się także grekokatolicy. W Mikołajewie - jak mówi- ludzie starają się żyć jak zwykle, ale na przykład następstwem walk w Donbasie było wycofanie się z miasta zagranicznych firm.
Pojawiają się także osoby z miejsc objętych walkami, które szukają pomocy w parafii katolickiej. Ojciec Brotoń zwraca uwagę na bardzo skomplikowana sytuację narodowościową w tej części Ukrainy.
Ojciec Piotr jest w Lublinie, w parafii św. Maksymiliana Kolbe zbierał dzisiaj pieniądze na pomoc dla Ukraińców.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR