Dziennik Gazeta Prawana logo

Posłanka PO składa protest: Mam dowody na fałszerstwa wyborcze

2 listopada 2015, 09:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Posłanka Ewa Kołodziej w Sejmie
Posłanka Ewa Kołodziej w Sejmie/PAP Archiwalny
"Czuję się oszukana jako wyborca. Ktoś ukradł mi i moim wyborcom przysługujące nam prawo wyboru" - oburza się posłanka PO Ewa Kołodziej. Zaskarżyła w Sądzie Najwyższym wynik wyborów. Twierdzi, że ma dowody na fałszerstwa.

Ewa Kołodziej kandydowała z Katowic. W poprzednich wyborach w szkole, w której sama głosowała, otrzymała 613 głosów. W tym roku - jak wynika z protokołu komisji wyborczej - nikt nie zakreślił krzyżyka przy jej nazwisku. Tymczasem odchodząca z Sejmu posłanka PO twierdzi, że to niemożliwe.

- oburza się Kołodziej w rozmowie z "Super Expressem". Dlatego złożyła w tej sprawie protest do Sądu Najwyższego. Twierdzi, że ukradziono jej przynajmniej kilkadziesiąt głosów. Na poparcie swoich słów przedstawia złożone w sądzie oświadczenie członka komisji wyborczej, który stwierdza, że . Tymczasem wynik finalny po podliczeniu wszystkich kart do głosowania wyniósł: . Dlaczego? Członek komisji twierdzi, że .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Super Express
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj