Spotkanie przedstawicieli i pełnomocników rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej z prokuratorami prowadzącymi śledztwo trwało blisko 5 godzin. Celem spotkania, w którym uczestniczyli także prokurator generalny Zbigniew Ziobro oraz jego zastępca Marek Pasionek, było poinformowanie pokrzywdzonych i ich pełnomocników o aktualnym stanie śledztwa i planowanych działaniach śledczych.
Pasionek poinformował uczestników spotkania o konieczności zbadania wszystkich ciał ofiar, które nie zostały spopielone.
- poinformowała Prokuratura Krajowa w komunikacie.
Jak podkreślono w komunikacie PK, .
- informuje prokuratura.
Z informacji przekazanej przez PK wynika, że trwa analiza prawie 1000 tomów akt śledztwa. Śledczy będą weryfikować trzy główne, przyjęte na początku śledztwa, hipotezy dotyczące przebiegu tragedii, których badanie nie zostało formalnie zakończone.
Dotyczą one:, oraz . W weryfikowanie przyjętych hipotez prokuratorzy chcą zaangażować zagranicznych ekspertów.
Przedstawiciele i pełnomocnicy rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej są podzieleni w sprawie ewentualnej ekshumacji ciał ich bliskich.
Po spotkaniu córka byłej wicepremier Izabeli Jarugi-Nowackiej Barbara Nowacka powiedziała, że jeśli chodzi o zapowiadaną ekshumacje ciał ofiar, to część rodzin prosi o zrozumienie dla ich wrażliwości. - - dodała. - - powiedziała.
Wnuk Anny Walentynowicz, Piotr Walentynowicz, relacjonując przebieg spotkania powiedział dziennikarzom, że mają zostać wznowione wszystkie umorzone dotąd postępowania. - - oświadczył Walentynowicz. - - dodał.
W początkach kwietnia - po sześciu latach - śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej przejęła od zlikwidowanej prokuratury wojskowej Prokuratura Krajowa. Sprawa trafiła do zespołu ośmiu prokuratorów, na którego czele stanął zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek.
W połowie kwietnia wskazywał on, że nie da się określić, jak długo może jeszcze potrwać śledztwo ws. katastrofy. Dodał, że musi być powołany zespół biegłych z zakresu medycyny sądowej, którzy zapoznaliby się z dokumentacją medyczną, między innymi z Rosji. Pasionek przypominał, że w dokumentacji tej stwierdzono wobec około 90 proc. ofiar katastrofy. Zapewniał wtedy, że nie są ani przygotowywane, ani planowane ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej. Zaznaczył, że .
10 kwietnia 2010 r. w katastrofie zginęło w niej 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński, jego małżonka oraz wielu wysokich rangą urzędników państwowych i dowódców wojskowych. Prokuratura wojskowa postawiła zarzuty dwóm rosyjskim kontrolerom lotów ze Smoleńska (nie zdołano im ich przedstawić) oraz dwóm wojskowym z rozwiązanego po katastrofie 36. pułku lotniczego. Własne śledztwo prowadzi strona rosyjska, która wiele razy podawała, że przed jego zakończeniem nie zwróci Polsce wraku Tu-154 i jego "czarnych skrzynek".