Dziennik Gazeta Prawana logo

Sienkiewicz zeznaje w procesie podsłuchowym: Falenta chciał doprowadzić do obalenia rządu. Koszt: 130 mln złotych

19 września 2016, 14:18
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Były minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz w sądzie
Były minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz w sądzie/PAP
Istotą działań Marka Falenty nie było dokonanie nagrań, a doprowadzenie do pozademokratycznego obalenia rządu - zeznał w sądzie były szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz, świadek i pokrzywdzony w procesie Falenty i trzech innych oskarżonych za nielegalne podsłuchy w stołecznych restauracjach.

W rozpoczętym w maju procesie odpowiadają biznesmen Marek Falenta, dwaj kelnerzy Konrad Lassota i Łukasz N. (nie zgadza się na podawanie nazwiska) oraz współpracownik Falenty Krzysztof Rybka. Falenta i Rybka nie przyznali się do winy - Lassota i N. przyznali się. N. zeznawał, że Falenta za pieniądze zlecał nagrywanie rozmów w restauracjach. Lassota jako swą motywację wskazał .

Sienkiewicz zeznał, że nie zgadzał się na nagranie jego rozmowy z ówczesnym szefem NBP Markiem Belką. O tym, że mają się ukazać informacje obciążające ministrów, dowiedział się on w 2014 roku od ówczesnego szefa CBA Pawła Wojtunika - dodał, że sam nie chciał się wtedy spotkać z naczelnym "Wprost".

9457463-marek-falenta-p-z-obronca.jpg
Marek Falenta (P) z obrońcą, mec. Markiem Małeckim (L) w Sądzie Okręgowym w Warszawie

- podkreślił były szef MSW.

- mówił. Zdaniem Sienkiewicza, wydaje się nieprawdopodobne, by jedynym motywem były pieniądze.

9457367-byly-minister-transportu-slawomir.jpg
Były minister transportu Sławomir Nowak oraz były minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz zeznawali jako świadkowie w Sądzie Okręgowym w Warszawie, w procesie Marka Falenty i pozostałych oskarżonych o nielegalne podsłuchy w stołecznych restauracjach

- dodał Sienkiewicz. - - podkreślił. Zaznaczył, że z akt sprawy wynika, iż padła kwota 130 mln zł jako koszt . - - zeznał były szef MSW.

- ocenił Sienkiewicz. - oświadczył. Zaznaczył, że Falenta .

W procesie zeznawał też Dariusz Zawadka, były szef GROM, również nagrany w restauracji - i oświadczył, że nie wyrażał na to zgody.

9457399-byly-minister-spraw-wewnetrznych.jpg
Były minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz w sądzie

Sprawa dotyczy nagrywania od lipca 2013 roku do czerwca 2014 roku osób z kręgów polityki, biznesu oraz funkcjonariuszy publicznych. W sumie, podczas 66 nielegalnie nagranych spotkań, utrwalono rozmowy ponad stu osób; prokuraturze udało się ustalić tożsamość 97. Według Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga motywy działania oskarżonych miały . Media twierdzą, że nagrania miały być zemstą Falenty za śledztwo w sprawie firmy Składy Węgla, w której miał udziały, a także próbą zdobycia ważnych informacji dla działalności gospodarczej. Falenta utrzymuje, że jest niewinny i liczy na uniewinnienie. Według prokuratury miał on zlecić wykonanie nagrań dwóm pracownikom restauracji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj