Dziennik Gazeta Prawana logo

W Warszawie usuwają spoty "Gazety Polskiej". "GP": będzie wniosek do prokuratury

6 marca 2017, 15:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Autobus w Warszawie
Autobus w Warszawie/Shutterstock
Spółka Miejskie Zakłady Autobusowe (MZA) zdecydowała się usunąć spoty "Gazety Polskiej" z nośników w warszawskich autobusach. Spółka informuje, że miało to miejsce po protestach pasażerów. "Gazeta Polska" zamierza złożyć wniosek do prokuratury.

1 marca ukazał się pierwszy numer "Gazety Polskiej" w zmienionej szacie graficznej. Zmianie layoutu towarzyszyła kampania promocyjna. Tygodnik reklamowały m.in. w spoty, w których padały hasła: "Tygodnik. Bić k... i złodziei" (w spotach hasło również było wykropkowane); "Tygodnik. Lepszego sortu", "Tygodnik. Bez resortowych dzieci" oraz "Tygodnik. Cześć i chwała bohaterom". Spoty emitowane były na nośnikach w komunikacji publicznej, m.in. w warszawskich autobusach, pociągach SKM i w tramwajach (w tramwajach emitowano tylko spoty z trzema ostatnimi hasłami).

Miejskie Zakłady Autobusowe podjęły decyzję o usunięciu spotu reklamowego z autobusów. W piśmie z 3 marca br. do spółki Metromedia zarządzającej nośnikami w pojazdach komunikacji publicznej, przedstawiciele MZA napisali, że spoty "nawiązują do nienawiści, przemycają obraźliwe treści oraz naruszają przyjęte zasady współżycia społecznego".

W odpowiedzi na to pismo redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz zadecydował o skierowaniu wniosku do prokuratury i sądu. - - poinformowała w poniedziałek PAP Aleksandra Świkszcz, odpowiedzialna w "GP" za PR.

Rzecznik MZA Adam Stawicki wyjaśnił PAP, że "Miejskie Zakłady Autobusowe podjęły decyzję o wstrzymaniu spotu z powodu uwag zgłaszanych za pośrednictwem Zarządu Transportu Miejskiego przez pasażerów komunikacji miejskiej". "Spółka jest jednak skłonna do przywrócenia emisji spotu po usunięciu kontrowersyjnej planszy zawierającej słowa +bić k… i złodziei+". Stawicki dodał, że MZA nie będą pobierały opłaty za dotychczasową emisję spotu, a reszta kampanii może być zrealizowana zgodnie z planem po usunięciu kontrowersyjnej planszy.

- - wyjaśnił rzecznik MZA.

Jak dodał, MZA podjęły decyzję o emisji spotu nie widząc w nich treści obraźliwych lub raniących uczucia. -  - podkreślił.

Świkszcz wyjaśniła, że hasło "Bić k... i złodziei" to cytat z Józefa Piłsudskiego, który "w rozmowie z ówczesnym ministrem Spraw Zagranicznych, Aleksandrem Skrzyńskim, takimi słowami scharakteryzował program partii, którą miał zakładać".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj