Dziennik Gazeta Prawana logo

Młodzież skręca na prawo? POPprawicowcy mają teraz głos

3 czerwca 2017, 09:40
Ten tekst przeczytasz w 13 minut
Uczestnicy Marszu Niepodległości
Uczestnicy Marszu Niepodległości /PAP Archiwalny
Młodzi Polacy nie stali się prawicowi. Są antyrządowi. Zawsze. 

Nie powinno się pozwalać na osiedlanie się na stałe cudzoziemców w Polsce – z tym stwierdzeniem zgodziło się niemal 40 proc. 18-latków badanych pod koniec ubiegłego roku przez CBOS i Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii. To o 10 pkt proc. więcej niż trzy lata temu. Choć nie uważają się za nacjonalistów, to deklarują, że popierają działania ONR i Młodzieży Wszechpolskiej. I to niemal powszechnie – odpowiedziało tak 38 proc. badanych.

Najłatwiej postawić tezę, że młodzież skręca na prawo. Co o tyle zaskakujące, że wśród młodych zazwyczaj najpopularniejsze są poglądy lewicowe. Ale czy na pewno rośnie nam nowy prawicowy świat? Może jednoznaczne oceny tego przewartościowania są przesadzone?

Arabowie atakują Warszawę

– takim pytaniem, opowiada jedna z wykładowczyń Uniwersytetu Warszawskiego, student przerwał wykład. Dodaje, że prowokacyjne zaczepki zdarzają się coraz częściej. –– opisuje nastrój.

dodaje wykładowczyni.

I dzieli się kolejną obserwacją –– opowiada. Często bardzo dobrze przygotowani do zajęć, oczytani, inteligentni. Kiedy przegną, przepraszają. Wiedzą, z czym się mogą afiszować, a czego nie wypada mówić publicznie. Robią dwa kroki do przodu i jeden w tył. – – dodaje wykładowczyni. –

Tuż przed Bożym Narodzeniem na Wydziale Historycznym UW zawrzało. Jeden ze studentów wszczął pyskówkę na FB – wkurzył go pomysł zorganizowania Chanuki przez studentów judaistyki, na którą został zaproszony naczelny rabin Polski. Padły z jego strony słowa, że w ten sposób propagowana jest zbrodnicza ideologia, bo w judaizmie są rasizm, ksenofobia i nienawiść. Część studentów zorganizowała się i zbierała podpisy przeciw antysemickim zachowaniom.

Student i działacz MW, którego słowa dały początek zdarzeniu, tak komentował sytuację na Twitterze: "Judaistyka UW pisze na mnie donos. Stoją za nim jeden bolszewik, działacze Razem i judaiści. Młoda żydokomuna". Z dalszych studiów zrezygnował. –– komentuje jeden z wykładowców Wydziału Historycznego. Ale, jak przekonuje, radykalizacji postaw nie zauważył.

dodaje. Takim znamiennym objawem bierności była dla niego sprawa związana ze zmianą regulaminu na UW. Nowe propozycje uderzały w prawa studentów, więc część zorganizowała się i ogłosiła strajk. W proteście wzięło udział kilkadziesiąt osób. – – opowiada historyk.

Kolejny wydział UW – nauki polityczne. Tu, niejako z definicji, studenci powinni mieć wyrobione poglądy.

opowiada dr Olgierd Annusewicz z Instytutu Nauk Politycznych UW. – dodaje.

– tłumaczy Annusewicz i dodaje, że ci sprzed kilku lat albo kończący właśnie studia rzeczywiście częściej prezentowali postawy pro-PiS i anty-PO. – – zauważa Annusewicz.

Zaliczenie i jeszcze raz zaliczenie

Nie bez powodu przytaczamy przykłady trzech wydziałów humanistyczno-społecznych. To właśnie od młodych ludzi wybierających socjologię, historię i politologię można by oczekiwać już jasno określonych poglądów politycznych. Szczególnie że kolejne badania wskazują na radykalizację.

Badacze z Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW oraz z Centrum Interwencji Socjologicznych Collegium Civitas przeprowadzili sondaż w drugim tygodniu przed wyborami parlamentarnymi w 2015 r. na próbie 1036 Polaków w wieku od 18 do 30 lat. Celem badania było nie tylko wyjaśnienie podłoża preferencji politycznych młodych, lecz także wpływu kwestii uchodźców na ich wybory. Wyniki nie były zaskakujące: młodzi częściej deklarowali oddanie głosu na prawicę – PiS (24,5 proc.), Kukiz’15 (22,1 proc.) oraz KORWiN (12,9 proc.).

Z kolei CBOS do sprawy podszedł jeszcze inaczej i postanowił sprawdzić, czy młodzi chętniej interesują się polityką. I rzeczywiście tak jest. Współczynnik ten wzrósł z 11 do 17 pkt proc. między 2013 a 2016 r. – tylu młodych kończących szkoły ponadgimnazjalne określa swoje zainteresowanie polityką jako bardzo duże lub duże. W tej grupie niemal połowa określa swoje przekonania jako prawicowe. Za nacjonalistów częściej uważają się chłopcy (15 proc.) niż dziewczynki (6 proc.). Nieco większy od przeciętnej odsetek osób identyfikujących się w ten sposób jest widoczny w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców (14 proc.), a także wśród osób wierzących (16 proc.). – – opisuje wyniki badań Antoni Głowacki.

Ale spójrzmy na te dane raz jeszcze. Tak, zainteresowanie polityką wzrosło, lecz wciąż jest śmiesznie niskie, a te 50 proc. prawicowców to tylko trochę ponad 8 proc. ogółu młodzieży.

Co więcej, jak wskazują naukowcy z Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW, profil przeciętnego młodego polskiego wyborcy jest dość daleki od radykalizmu prawicowego. Po prostu trzy dominujące w tej grupie wiekowej partie prawicowe zbudowały poparcie na obawach przed przyjmowaniem uchodźców i na silnym podkreślaniu tożsamości narodowej. Czy to się tak mocno różni od tego, co uważa ogół społeczeństwa? Z badania Polskiego Generalnego Studium Wyborczego wynika, że od 2003 r. całe społeczeństwo jest bardziej prawicowe niż lewicowe. W skali od 0 do 10 ankietowani praktycznie w każdym wieku umieszczają siebie na wykresie w okolicach 6. Najmłodsi również.

– śmieje się wykładowca stosunków międzynarodowych. Choć właśnie to na jego zajęciach mogłoby iskrzyć. –– wspomina wykładowca, który, jak pozostali, woli nie podawać nazwiska. Kiedy ukazały się informacje, że w Kijowie został odwołany pokaz filmu, na zajęciach studenci mieli napisać w tej sprawie do władz ukraińskich. –– zauważa wykładowca.

Europa Wschodnia woli na prawo

Skręt młodych na prawo podkreślany jest nie tylko w stosunku do Polski, ale całego regionu. Na pierwszy rzut oka może się wydać, że diagnoza jest prosta – odpowiadają za to ruchy nacjonalistyczne, silniejsze podkreślanie historii, do tego takie zjawiska jak strach przed napływem uchodźców. Ale gdy uważniej przyjrzymy się trendowi, wyciągnięcie jednoznacznego wniosku o prawicowym uderzeniu nie jest takie oczywiste. Spójrzmy na trzy kraje z naszego regionu, po których spodziewamy się takich właśnie nastrojów.

– tłumaczy Anna Maria Dyner, kierownik programu "Europa Wschodnia" w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. –

W Rosji charakterystycznym elementem prawicowości jest wojowniczość. – – tłumaczy Dyner. I dodaje, że na Białorusi zaś w ogóle prawicowość i nacjonalizm to bardzo świeży temat, bo tam w latach 90. budowę silniejszej tożsamości narodowej zablokowano. – dodaje Dyner.

Małe yorki robią hałas

Rozmawiamy z grupą kilku kolegów z jednej klasy warszawskiego gimnazjum.

Dziś to już 21-latkowie. Studiują, pracują. Na pytanie o prawicę, nacjonalizm, o nastawienie do mniejszości seksualnych i uchodźców wszyscy mają podobne odczucia: jest konserwatywnie, ale w gruncie rzeczy naprawdę niewielka grupa ich rówieśników ma jakiekolwiek poglądy polityczne.

– opowiada Jakub. Ale tłumaczy, że tu robi się tylko na chwilę gorąco, jak jest jakiś zamach i trochę wrze. –

to z kolei Maks, student iberystyki.

wpada mu w słowo Jakub.

Piotr jednak uważa, że jego kumple widzą wszystko z perspektywy studentów i warszawki.

Jakub tłumaczy, że dorastanie w dzielnicy takiej jak Grochów, zamieszkałej przez ludzi starszych, biedniejszej niż centrum stolicy, zmienia perspektywę. – M– ironizuje Piotr. – – jest przekonany Jakub.

– dopytujemy. – – śmieje się Jakub. dopowiada Piotr.

– pytamy. –– odpowiada po chwili zastanowienia Piotr. –podkreśla Jakub.

Dyskusja, którą prowadzimy, idealnie oddaje to, jak bardzo stosunek młodych do narodu, wartości i do życia jest zagmatwany. Jak mówi Antoni Głowacki, autor badania CBOS, to oni rzadziej odczuwają dumę z bycia Polakami i częściej wstydzą się swojego pochodzenia. – – potwierdza.

Zasadniczy wpływ na poglądy polityczne ma poziom życia. Analizy sugerują, że przesunięcie wyborców na prawo może być związane ze zjawiskiem relatywnej deprywacji – czyli po prostu subiektywnego odczucia pogarszającej się sytuacji materialnej. Młodzi – choć to pierwsze pokolenie, które nie zna komunizmu i które doświadczyło dobrobytu – mają silne poczucie braków, że w porównaniu z rówieśnikami w Europie Zachodniej wciąż mają mało. A to frustruje. I pomaga w szukaniu wroga. Choćby uchodźców.

mówi prof. Henryk Domański, socjolog. Nie ma dla nich też alternatywy w postaci partii oferującej pociągający lewicowy program. Ale co więcej, młodzi zaczynają się od prawicy odwracać. Przynajmniej tej rządowej. – – zauważa Annusewicz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj