Jak podkreślił wiceszef resortu sprawiedliwości na antenie TVP Info, podczas rozmówców z przedstawicielami niemieckiego rządu sygnalizował, że należy doprowadzić do porozumienia między krajami, żeby w takich sytuacjach chronić dobro dziecka.) – podkreślił Michał Wójcik.
Jedna z głośnych spraw, jakie miały ostatnio miejsce, dotyczy kilkumiesięcznej Marceliny, córki Polaków z Hamburga, która w połowie października ubiegłego roku została zabrana przez niemiecki Urząd do spraw Młodzieży Jugendamt. Dziewczyna ma wrócić do rodziców po spełnieniu warunków ugody zawartej przed sądem. Interwencję w tej sprawie podjęło polskie ministerstwo sprawiedliwości.
- zaznaczył Wójcik. W jego ocenie obecnie istnieje „potężna luka” w prawie wspólnotowym, które nie reguluje przypadków odebrania dzieci i umieszczenia ich w rodzinie zastępczej.
- podkreślił Wójcik. Dodał, że tożsamość to język, kultura i religia, więc dziecko polskie musi być umieszczone w rodzinie, gdzie się mówi po polsku.
Wiceminister zauważył, że w nawet w ONZ-owskiej konwencji praw dziecka znajduje się przepis, mówiący, że w takich sytuacjach musi być „utrzymana” tożsamość dziecka, natomiast prawo unijne nie ma takiej regulacji. Dlatego Polska przedstawiła propozycję zmiany rozporządzenia Bruksela II bis, gdzie postuluje, żeby w takich przypadkach ta tożsamość dziecka była utrzymana.
- powiedział Wójcik. Dodał, że jeszcze w styczniu w Sofii odbędzie się rada ministrów sprawiedliwości UE. Podczas spotkania ma zostać przedstawiona propozycja zmiany regulacji. Obecnie na stole leżą trzy takie propozycje: polska, słowacka i węgierska.
- ocenił.
W przyszłym tygodniu w Sejmie odbędzie się drugie czytanie przygotowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości projektu ustawy mającej na celu zreformowanie postępowania z wnioskami o przekazanie dziecka za granicę, wynikającymi z Konwencji Haskiej. Projekt daje również instrumenty prawne wg MS "niezbędne do reagowania w przypadkach odebrania za granicą dziecka polskiemu obywatelowi lub zagrożenia dobra dziecka".