Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawca wypadku z Rzezawy usłyszał zarzuty. Wciąż przebywa w szpital psychiatrycznym. "Chciałem posprzątać chodnik z ludzi"

17 kwietnia 2018, 16:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
wypadek 2
wypadek 2/Shutterstock
51-latek, który w niedzielę potrącił samochodem sześć osób a jednego z nich zabił, trafił do szpitala psychiatrycznego. We wtorek usłyszał zarzuty.

Zabójstwo rowerzysty i usiłowanie zabójstwa kolejnych czterech osób - to zarzuty dla 52-u letniego Roberta R.

Do wypadku doszło w niedzielę w Rzezawie (pow. Bochnia). Po południu jadący samochodem marki Fiat Panda 52-letni mężczyzna, zamieszkały w Katowicach, wjechał w grupę trojga rowerzystów i dwóch pieszych.

Próbował uciec z miejsca zdarzenia, ale został złapany po ok. 200 metrach, gdy potrącił kolejnego pieszego. Policja na miejsce zdarzenia została wezwana przez świadków. Oni też przekazali kierowcę w ręce funkcjonariuszy.

- - poinformował w poniedziałek prok. Mieczysław Sienicki z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
Sprawca po zatrzymaniu najpierw został osadzony w policyjnej izbie zatrzymań, ale z racji tego, że zachowywał się w sposób odbiegający od normy został umieszczony w zakładzie psychiatrycznym. Zadecydował o tym wezwany do niego lekarz.

W najbliższym czasie zostanie przesłuchany przez prokuraturę i usłyszy zarzut. Sprawa będzie szczegółowo badana, czy chodzi o nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia, czy też o celowe najechanie na ludzi. W tym drugim przypadku oznaczałoby to zarzut zabójstwa.

Według informacji rmf24.pl kierowca tuż po wypadku miał zeznać, że celowo wjechał w rowerzystów. Był trzeźwy a na miejscu nie było żadnych śladów hamowania.

Prokuratura rejonowa w Bochni ustaliła, że fragment tego zdarzenia zarejestrowany został na monitoringu, w związku z tym trwają czynności związane z odtworzeniem tego nagrania. Badany będzie również stan techniczny pojazdu.

Jak podaje poniedziałkowa "Gazeta Krakowska", tragedia rozegrała się na oczach ludzi wychodzących akurat ze ślubnej uroczystości w kościele. Fiat panda wjechał na chodnik tuż obok kościoła. Jak podaje gazeta, sprawca - zatrzymany przez mieszkańców - nie stawiał oporu. "Wstrząśnięci ludzie mieli od niego usłyszeć, że chciał "posprzątać chodnik z ludzi wychodzących z kościoła" - podaje GK.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP/RMF
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj