- powiedziała rzeczniczka prasowa Prokuratury Krajowej prok. Ewa Bialik.
Jak dodała informacje zawarte w odpowiedzi z Egiptu - istotne z punktu widzenia polskiego śledztwa - wymagają dalszej weryfikacji, dlatego prokuratura w Jeleniej Górze skierowała do Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu wniosek o przedłużenie śledztwa.
- zaznaczyła prok. Bialik.
Wcześniej informowano, że w pierwszych dniach stycznia tego roku zastępca Prokuratora Generalnego zwracał się do Ministerstwa Spraw Zagranicznych "o podjęcie interwencji u władz Egiptu, by możliwie szybko doprowadzić do pełnej realizacji wniosku polskiej prokuratury o pomoc prawną".
We wrześniu zeszłego roku zaś minister sprawiedliwości-prokurator generalny Zbigniew Ziobro w liście do egipskiego prokuratora generalnego wnosił o szybkie przekazanie dokumentacji na temat zmarłej Polki. – pisał Ziobro w tym liście.
Dotychczas termin zakończenia śledztwa w sprawie śmierci M. Żuk był określony na 2 maja.
Żuk 25 kwietnia ub.r. poleciała na wycieczkę do kurortu Marsa-Alam. Po dwóch dniach partnera kobiety, który miał z nią kontakt telefoniczny, zaniepokoiło jej zachowanie; zaplanował jej wcześniejszy powrót do kraju. Ze względu na pogarszający się stan zdrowia Żuk trafiła do szpitala. W tym samym czasie do Egiptu przyjechał jej znajomy, aby zabrać ją do Polski. W szpitalu dowiedział się, że kobieta nie żyje. Zmarła w wyniku obrażeń odniesionych wskutek upadku z pierwszego lub drugiego piętra szpitala w Marsa-Alam, gdzie przebywała.
Jak zaznaczyła prok. Bialik śledztwo nie wykazało dotychczas, aby wobec pokrzywdzonej stosowana była przemoc o podłożu seksualnym lub jakakolwiek inna. - - dodała Bialik przypominając komunikat PK z jesieni 2017 r.
Dziennik "Fakt" - który miał dotrzeć do raportu - podaje, że "na ciele Magdy Żuk nie było żadnych śladów przemocy, wskazujących na udział osób trzecich. Ciało 27-letniej Polki nie miało żadnych śladów poza tymi, które powstały w wyniku skoku z okna i upadku na ziemię. Upadek był bezpośrednią przyczyną jej śmierci. Nie było też tzw. ran defensywnych, które mają najczęściej ofiary przemocy – rany takie są bardzo charakterystyczne i powstają, gdy ofiara broni się przed napastnikiem. Pod paznokciami Magdy nie było też żadnych śladów DNA".
Jak poinformowano prokuratura zgromadziła w śledztwie obszerny materiał dowodowy obejmujący między innymi szereg zabezpieczonych dokumentów, w tym znajdujących się na elektronicznych nośnikach danych, opinie biegłych z zakresu różnych specjalności, w tym medycyny sądowej, toksykologii, biologii, informatyki, psychiatrii i psychologii.
-- zaznaczyła PK.
Dodała, że analizie biegłych psychiatrów i psychologa został także poddany materiał dowodowy w zakresie "nietypowego zachowania jakie prezentowała pokrzywdzona podczas podróży oraz pobytu na terenie Egiptu i jego możliwego podłoża". -- przypomniała prok. Bialik.
W styczniu jeleniogórska prokuratura informowała, że akta śledztwa ws. śmierci Żuk obejmują już kilkanaście tomów, z który każdy ma 200 stron.