Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomasz Komenda: To ja teraz rozdaję karty

8 sierpnia 2018, 12:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tomasz Komenda
Tomasz Komenda/PAP Archiwalny
"Przesłuchania w prokuraturze dużo mnie kosztują. Chcę, by winni zostali ukarani, ale też tego, by śledztwo już się skończyło, abym mógł normalnie żyć" – powiedział w środę, przed kolejnym przesłuchaniem we wrocławskiej prokuraturze, Tomasz Komenda.

Na środę i czwartek prokuratorzy z Prokuratury Okręgowej w Łodzi zaplanowali przesłuchanie Tomasza Komendy w śledztwie dot. nieprawidłowości w postępowaniu przeciwko niemu. Czynności rozpoczęły się przed godz. 11 w Dolnośląskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji we Wrocławiu.

Przed wejściem do budynku prokuratury Komenda w rozmowie z dziennikarzami powiedział, że czuje się na tyle silny, że złoży dziś zeznania. - - mówił.

Pytany o to, czy nie boi się pozwu ze strony funkcjonariuszy policji, których oskarża o to, że to z ich winny został oskarżony o morderstwo 15-letniej dziewczyny, odparł, że to on teraz "rozdaje kart, a nie policjanci, którzy go osadzili na ławie oskarżonych".

Komenda pytany o to, do kogo ma żal, powiedział, że przede wszystkim do jego sąsiadki Doroty P. Kobieta zmarła w czerwcu. Była wcześniej jednym z głównych świadków oskarżenia, które zakończyło się w 2004 r. skazaniem Komendy na 25 lat więzienia.

Komenda powiedział również, że nadal trudno mu się żyje i wciąż jest pod opieką psychologa.

Tomasz Komenda, który w 2004 r. został prawomocnie skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo i zgwałcenie 15-latki, odsiadywał wyrok w Zakładzie Karnym w Strzelinie. W połowie marca został przez sąd penitencjarny przy Sądzie Okręgowym we Wrocławiu warunkowo zwolniony z odbywania kary i wyszedł na wolność po 18 latach. Według prokuratury - która zgromadziła nowe dowody w tej sprawie - mężczyzna nie popełnił zbrodni, za którą został skazany. 16 maja Sąd Najwyższy uniewinnił Tomasza Komendę.

Śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych prowadzących postępowanie, dotyczące zabójstwa i zgwałcenia małoletniej, do którego doszło 31 grudnia 1996 roku, prowadzi obecnie Prokuratura Okręgowa w Łodzi.

Prokuratorzy ustalają m.in., czy nie dochodziło do tworzenia fałszywych dowodów, które ukierunkowywałyby postępowanie przeciwko osobie niewinnej, bądź zatajania dowodów niewinności. Sprawa jest badana także pod kątem ewentualnego poplecznictwa i bezprawnego pozbawienia mężczyzny wolności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj