Kwoty odszkodowań i zadośćuczynienia powinny radykalnie wzrastać. Chcemy 18 mln zł, czyli 2,7 tys. zł za każdy dzień odsiadki – mówi obrońca Komendy, Zbigniew Ćwiąkalski.

Reklama

Tomasz Komenda liczy po prostu na sprawiedliwość. Zdradził, co zrobi z pieniędzmi, jeśli uda mu się uzyskać odszkodowanie. – Otworzę własną myjnię, po prostu mnie to kręci – zdradził "Super Expressowi".

Komenda był w tym roku po raz pierwszy od 18 lat na wakacjach. Razem z rodziną pojechał do Chorwacji i do Watykanu, na grób Jana Pawła II. Mężczyzna chce też założyć rodzinę. Do kancelarii Ćwiąkalskiego cały czas spływają listy matrymonialne. – Mam 42 lata, jestem kawalerem i chciałbym to zmienić. Może za rok lub dwa zacznę odpisywać, kiedy uporządkuje sprawy prawne – powiedział Komenda.

Tomasz Komenda trafił do więzienia w 2000 r. Został skazany za brutalny gwałt i morderstwo nieletniej Małgosi na 25 lat odsiadki. W połowie maja Sąd Najwyższy orzekł, że spędził w więzieniu 18 lat za zbrodnię, której nie popełnił.