W czwartek były minister obrony Antoni Macierewicz, jako szef Podkomisja ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego pod Smoleńskiem oraz wiceszef tej komisji prof. Kazimierz Nowaczyk byli gośćmi spotkania pt. "Tragedia Smoleńska - stan badań na dzisiaj". Spotkanie zorganizowały na warszawskim Bemowie stowarzyszenia: Polska Jest Najważniejsza i Akcja Katolicka.
Podczas spotkania Macierewicz odniósł się do raportu i rezolucji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, wzywającej Rosję do oddania wraku samolotu TU-154 Polsce. Ocenił, że jest to "historyczny dokument", który jednoznacznie wskazuje, że to poprzedni rząd PO-PSL "oddał śledztwo dot. katastrofy smoleńskiej w ręce rosyjskie, "chociaż nie musiał tego zrobić, ale i nie powinien tego zrobić z punktu widzenia prawnego".
Macierewicz podkreślił, że raport i rezolucja Rady Europy "odwołuje się do raportu technicznego" podkomisji, której on przewodniczy, a przedstawionego 11 kwietnia tego roku. Stwierdził też, że raport ZP Rady Europy "przywołuje jednoznacznie nasze konkluzje opublikowane w raporcie technicznym stwierdzające, że przyczyną śmierci była eksplozja samolotu w powietrzu, która doprowadziła w ostateczności do katastrofy".
- podkreślił Macierewicz.
- powiedział Macierewicz.
- zapowiedział.
Prof. Kazimierz Nowaczyk omawiając stan zaawansowanie prac podkomisji, której jest wiceszefem poinformował, że choć jeszcze podkomisja planuje przeprowadzić wiele "dodatkowych eksperymentów, modelowań i symulacji", to już zaczęła pracować nad końcowymi częściami raportu.
Mówiąc o eksplozji, o której wspominał Macierewicz, prof. Nowaczyk podkreślił, że "ustalenie miejsca, gdzie zostało to podłożone i przez kogo, to nie jest zadanie podkomisji. To sprawa prokuratury". Zapowiedział też, że raport, który stworzy podkomisja, będzie raportem naukowym, niepodważalnym dla ekspertów z całego świta.
Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy przyjęło w połowie miesiąca rezolucję wzywającą Rosję do zwrotu Polsce wraku samolotu Tu-154M, który w 2010 r. rozbił się pod Smoleńskiem. W dokumencie wskazano, że ciągłe odmowy władz Rosji wydania wraku są nadużyciem prawa.
W rezolucji zaznaczono, że zgodnie z konwencją chicagowską kraj, w którym wydarzył się wypadek, ma obowiązek zwrócić wrak i inne materiały dowodowe, gdy tylko badanie technicznych przyczyn katastrofy zostanie zakończone, co stało się w styczniu 2011 r. W dokumencie wskazano też, że ciągłe odmowy władz Rosji są nadużyciem prawa i wzmagają spekulacje po stronie polskiej, że Moskwa ma coś do ukrycia w tej sprawie.