- Osobiście składam rezygnację z funkcji szefa fundacji, czyli z prezesa zarządu WOŚP - powiedział Jerzy Owsiak w czasie poniedziałkowej konferencji prasowej. Zapowiedział też, że fundacja będzie nadal działała.

Prezydent Paweł Adamowicz zmarł w szpitalu w poniedziałek po południu. Trafił tam w niedzielę wieczorem po ataku nożownika podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

- Trudno winić organizatorów, to się zdarzyło na przepięknej, pokojowej, fantastycznej, bliskiej sercu wielu Polaków imprezie - powiedział w poniedziałek Owsiak, odnosząc się do ataku na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

"JUREK, @fundacjawosp nie możesz rezygnować z zarządzania swoim Dziełem. Naszym, wspólnym Polaków, Dziełem. Tragedia śmierci Prezydenta Gdańska @AdamowiczPawel nie ma nic wspólnego z finałem, świętem dobra. Jurek, jesteś nam potrzebny!!!" - zaapelowała na Twitterze Ochojska.

Jerzy Owsiak został we wtorek zapytany przez TVN24 o jego reakcję na akcję #MuremZaOwsiakiem. - Niech się naród obudzi, po prostu. To najprostsze, co mogę powiedzieć - odparł.

- Jesteśmy w takim złym stanie, my, Polacy, ale w takim niedobrym położeniu, tak bardzo się nie lubimy, a dotknęło mnie to nieprawdopodobnie - przyznał nawiązując do śmierci prezydenta Gdańska. - (...) Jestem w rozsypce także i ja - podkreślił.

Dopytywany, czy może zmienić swoją decyzję ws. rezygnacji z funkcji prezesa fundacji WOŚP, Owsiak zaznaczył, że "fundacja funkcjonuje i będzie funkcjonowała jeszcze lepiej". - To jeszcze nas bardziej umotywuje, do tego, żeby pracować jeszcze lepiej - powiedział. Zapewnił także, że trójka ludzi, która teraz będzie prowadziła fundację, "będzie to robiła zawodowo".

Owsiak podkreślił także, że wciąż pracuje na rzecz fundacji, tylko - jak wskazał - "nie jest po prostu prezesem fundacji".

- Uważam, że stała się rzecz okrutna, zła przy okazji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, jestem jej prezesem i też biorę na siebie odpowiedzialność za to - podkreślił.

LIST

Do apelu Janiny Ochojskiej natychmiast dołączyli inni. Pod listem do Jerzego Owsiaka podpisali się miedzy innymi Krystyna Janda, Krystyna Prońko, prof. Marzena Dębska, ksiądz Wojciech Lemański

Szanowny Pan Jerzy Owsiak, 14 stycznia 2019 r.
Szanowny Panie,
ze ściśniętym sercem wysłuchaliśmy pana rezygnacji z kierowania Fundacją Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, która jest konsekwencją pańskiej reakcji na zamordowanie prezydenta Gdańska pana Pawła Adamowicza oraz falę nienawiści skierowaną pod pana adresem.
Podobnie jak pan jesteśmy wstrząśnięci tymi aktami barbarzyństwa. Uważamy jednak, że zbrodniczy akt nie może zanegować lat wspaniałej działalności pana i kierowanego przez pana społecznego porywu ludzi tworzących dobro.
Dlatego, by zło nie zwyciężyło, apelujemy do pana, żeby zmienił pan swoją decyzję i nadal kierował tym wielkim, szlachetnym ruchem Orkiestry.
Dziś, do końca świata i jeden dzień dłużej.
Prof. Łukasz A. Turski, fizyk, Warszawa
Jacek Wojciechowicz, Warszawa
Krystyna Janda, aktorka, Warszawa
prof. Arkadiusz Wójs, fizyk, Wrocław
Andrzej Pągowski, artysta grafik, Warszawa
Prof. Iwo Białynicki-Birula, fizyk, Warszawa
Prof. Jerzy Duszyński, biolog, prezes PAN
Prof. Jan Kusiak, informatyk, Kraków
Krystyna Prońko, artystka, Warszawa
Prof. Marzena Dębska, lekarz, Warszawa
Architekt Mariusz Ścisło, prezes SARP
Ksiądz Wojciech Lemański, Łódź,
Prof. Jacek Karwowski, fizyk, Toruń.

S. Małgorzata Chmielewska

Ze swoim własnym apelem wystąpiła też siostra Małgorzata Chmielewska ze Wspólnoty Chleb Życia. "Rozumiem doskonale Twój ból. Rozumiem, że są granice wytrzymałości. Ale proszę, weź głęboki oddech i nie rezygnuj. To prośba nie tylko moja, lecz także moich Przyjaciół i tysięcy ludzi dobrej woli" - napisała na swoim blogu.

PETYCJA

Pod petycją "JUREK ZOSTAŃ!" podpisało się już blisko 200 tys. ludzi.

Anna Dymna

"Ataki na Jurka Owsiaka są w tym dramatycznym momencie bardzo okrutne oraz szkodliwe. Nie dziwię się, że Jurkowi po prostu pękło serce. Nie powinniśmy jednak pozwolić, by przestał kierować Orkiestrą. Jurek jest nam wszystkim bardzo potrzebny" - napisała we wtorkowym oświadczeniu prezes Fundacji "Mimo Wszystko" Anna Dymna.

Dymna podkreśliła w oświadczeniu, że śmierć Adamowicza, "ta krwawa ofiara" nie może być "użyta jako pożywka do następnych walk".

"Jeżeli zależy nam na tym, żeby zakończyły się te wszystkie walki polsko-polskie, by zatrzymać falę nienawiści, jeżeli naprawdę chcemy się dogadać, to ważni ludzie w kraju, wszelkie autorytety, ludzie nauki, kultury, media, władze państwowe, samorządowe, politycy wszystkich opcji, Kościół powinni poprosić Jurka Owsiaka, by nadal kierował Orkiestrą. Jest teraz moment, by choć na tej płaszczyźnie się połączyć. To jest przestrzeń rzeczywistego, czystego dobra" - dodała.