Dziennik Gazeta Prawana logo

Pracuje w prokuraturze. By się utrzymać, musi dorabiać w markecie

5 lutego 2019, 10:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sklep
Sklep/Shutterstock
Przez osiem godzin pracuje nad aktami w prokuraturze. Potem idzie dorabiać do marketu. Wolnych weekendów praktycznie nie ma. A wszystko przez to, że jako urzędniczka prokuratury zarabia grosze.

- mówi "Wirtualnej Polsce" jedna za pracownic prokuratury. Gdy nie może pracować w sklepie w tygodniu, musi się tam pojawiać w weekendy. W urzędzie dostaje bowiem około 2200 na rękę. Stwierdza, że to i tak dużo, bo jej koleżanki dostają tyle, ale brutto.

- uważa kobieta. Dodaje też, że nie każdy może dorobić, jak ona, bo na to potrzebna jest zgoda prokuratora rejonowego, którą nie jest łatwo zdobyć. - podsumowuje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Wirtualna Polska
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj