Co ma zrobić brytyjski strażak, gdy podjedzie pod płonący dom, a okaże się, że są tam sami Polacy, z których żaden nie rozumie ani słowa po angielsku? To proste, musi pokazać im... kartkę. Straż pożarna w Lancashire dostała specjalne karteczki z podstawowymi zwrotami po polsku.
"Polacy mieszkają w zatłoczonych kamienicach, w których łatwo o pożar. Strażakom ciężko jest się z nimi dogadać. Stąd te kartki" - tłumaczy dziennikowi "Daily Mail" Peter O'Brien, zastępca szefa straży z Lancashire. Dzięki kartkom brytyjski strażak pokaże zdanie po angielsku, a Polak pokaże mu odpowiedź.
To jednak nie koniec pomocy brytyjskiej straży pożarnej dla naszych rodaków, którzy nie znają angielskiego. Strażacy chodzą na kursy polskiego, a imigranci dostają specjalne broszurki o tym, jak zapobiegać pożarom.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl