Do wybuchu doszło w środę wieczorem. W eksplozji zginęło osiem osób - czworo dorosłych i czworo dzieci.
W czwartek około południa burmistrz Szczyrku Antoni Byrdy poinformował dziennikarzy o apelu lokalnego samorządu, aby w związku z tragedią mieszkańcy uszanowali ją poprzez powstrzymanie się od imprez rozrywkowych - do godz. 24. w niedzielę. Mieszkańcy i turyści mówili jednak w tym czasie dziennikarzom, że niezależnie od formalnego ogłoszenia, w mieście jest już żałoba.
Jak powiedziała PAP Sabina Bugaj, pracująca w miejskim ośrodku kultury, promocji i informacji, rodzina, która zginęła w tragedii, była znana w Szczyrku i w świecie narciarskim, snowboardowym.
- - wyjaśniała Bugaj.
Jak akcentowała, byli to lubiani, otwarci, poważani ludzie. - - obrazowała.
- - podkreśliła Bugaj.
Dodała, że w czwartek mieszkańcy Szczyrku odbierają liczne telefony – od znajomych czy zaprzyjaźnionych turystów. - - wskazała.
Jak dodała, część dzieci z rodziny chodziła do szczyreckiej szkoły podstawowej nr 1, część do szkoły nr 2. - - oceniła.
- - zaznaczyła Bugaj.
W pobliże miejsca katastrofy przyszła w czwartek rano pani Wanda, która od blisko dwóch tygodni wypoczywa o pobliskim ośrodku rehabilitacyjnym. - – mówiła dziennikarzom. -– zadeklarowała.
Ofiary tragedii znał m.in. szczyrkowianin, pan Antoni. - – powiedział PAP. - – dodał pan Antoni.
Jak powiedział, w środę wieczorem usłyszał potężną eksplozję. - - opowiadał.
Polska Spółka Gazownictwa (PSG) poinformowała PAP w nocy ze środy na czwartek, że "najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy w Szczyrku w środę wieczorem było uszkodzenie gazociągu średniego ciśnienia podczas robót wykonywanych przez firmę AQUA System".
Do wybuchu doszło w domu jednorodzinnym oddalonym o niespełna sto metrów od głównej szczyrkowskiej ulicy: Salmopolskiej. Mieszkająca w nim rodzina miała tuż obok, u podstawy zbocza Skrzycznego, własny stok i prowadziła niewielki ośrodek narciarski – z dwoma wyciągami, wypożyczalnią sprzętu i szkółką narciarską.
W czwartek rano przy głównej ulicy Szczyrku między wozami straży pożarnej i innych służb stała naczepa firmy AQUA System – z dodatkowym napisem "Przewierty sterowane".