Mają bronić nas i ojczyzny, a tymczasem nie mogą dać sobie rady z napadającymi na nich... dziećmi. Żołnierzy z Gołdapi (Warmińsko-Mazurskie) sterroryzował gang nastolatków, z których najmłodszy miał 12 lat. Banda napadała na wojskowych i rabowała im pieniądze. Żołnierzom pomogli dopiero policjanci.
"Nastolatki założyły gang w dniu rozpoczęcia roku szkolnego 1 września 2007 roku. Nazwali się <Firmą> i uzgodnili, że będą napadać na żołnierzy" - opowiada Anna Siwek, rzecznik prasowy warmińsko-mazurskiej policji. Na napady członkowie "Firmy" umawiali się na forach internetowych, tam też chwalili się swymi dokonaniami. "Dwunastolatek przechwalał się tam, że dwukrotnie udało mu się kopnąć ofiarę" - dodaje rzecznik policji.
Zastraszonym przez gang dzieciaków żołnierzom na pomoc przyszli policjanci. Rozbili kilkunastoosobową "Firmę", której najmłodszy członek miał 12, a najstarszy 19 lat. Dziewięciu młodych - pełnoletnich - bandytów trafiło do aresztu. Mają już zarzuty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl