Dziennik Gazeta Prawana logo

"Rosja nie jest sukcesorką ZSRR". Kreml reaguje na słowa sędziego

17 lutego 2020, 12:38
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Rosja. Polityka. Spotkanie rządu
<p>Rosja. Polityka. Spotkanie rządu</p>/ShutterStock
Jeden z sędziów rosyjskiego Sądu Konstytucyjnego Konstantin Aranowski nazwał ZSRR państwem "utworzonym nielegalnie" i ocenił, że współczesna Federacja Rosyjska nie powinna uważać się za spadkobierczynię działań państwa totalitarnego - informują media w Rosji.

Ocena sędziego, opublikowana w poniedziałkowym wydaniu dziennika "Kommiersant", została zawarta w jego stanowisku wobec jednej ze spraw rozpatrywanych przez Sąd Konstytucyjny. Do sądu zwróciły się kobiety, których rodzice w czasie represji politycznych w ZSRR zostali zesłani, a ich mieszkanie w Moskwie skonfiskowano; kobiety walczą teraz o jego odzyskanie.

W opinii, którą nagłośniły w poniedziałek media niezależne, sędzia Aranowski wypowiedział się na temat prawnej odpowiedzialności współczesnego państwa rosyjskiego za zbrodnie dokonane przez władzę radziecką.

Aranowski nazwał ZSRR "państwem utworzonym nielegalnie"; współczesna Rosja pod względem prawnym nie jest jego kontynuatorką, a "zastąpiła na swoim terytorium" poprzednie państwo - argumentuje sędzia. Przy czym, jego zdaniem Rosja jako państwo nie powinna brać na siebie winy za represje dokonane przez państwo radzieckie. - pisze Aranowski.

Jego zdaniem władza radziecka nie może być uważana za poprzedniczkę pod względem prawnym państwa o ustroju demokratycznym. Federacja Rosyjska powinna mieć dzisiaj status konstytucyjny państwa "niezwiązanego ze zbrodniami totalitarnymi ani bezpośrednio, ani jako sukcesorka". Dzisiejsze państwo rosyjskie "zostało powołane nie jako kontynuacja władzy komunistycznej, a jako rekonstrukcja suwerennej państwowości przy jej odrodzeniu na podstawach konstytucyjnych; odnowione przeciwko reżimowi totalitarnemu i zamiast niego" - pisze sędzia.

Niemniej, choć współczesna Rosja nie może być uważana za spadkobierczynię państwa totalitarnego, jakim był ZSRR, to może przywracać sprawiedliwość ze względu na "prawo i wiarę w prawdę" - uważa sędzia Aranowski. Jak wskazuje, "nie trzeba być sukcesorem i kontynuatorem piromana, aby gasić pożary i ratować pogorzelców i ich majątek; nie trzeba być spadkobiercą komunizmu, by naprawiać skutki totalitarnego zła".

Wyrażając swoje stanowisko na temat statusu obecnego państwa rosyjskiego, Aranowski odwołał się m.in. do działań innych państw zmagających się ze spuścizną historyczną: Niemiec i Czech. Przypomina, że w Niemczech osądzono prawnie zbrodnie reżimu partii nazistowskiej, a w Czechach przyjęto ustawę o bezprawności reżimu komunistycznego.

Jak powiedział "Kommiersantowi" przedstawiciel rządu Rosji w Sądzie Konstytucyjnym Michaił Barszczewski, obecne prawo rosyjskie nie porusza kwestii legalności bądź nielegalności utworzenia ZSRR. "Federacja Rosyjska stała się uniwersalną sukcesorką ZSRR ze wszystkimi plusami i minusami", uznając poprzednie akty prawne w tej części, o ile nie przeczą one rosyjskim, i respektując umowy międzynarodowe zawarte przez ZSRR - przypomniał Barszczewski.

Natomiast przedstawiciel organizacji Memoriał Oleg Orłow w rozmowie z dziennikiem zgodził się z opinią, że w czasie, gdy powstawała współczesna Rosja należało "jasno i wyraźnie uznać, że Rosja zrywa z ZSRR jako z państwem terrorystycznym, totalitarnym i zbrodniczym". Niemniej, tego nie zrobiono i "stąd liczne problemy, które dziś się w Rosji bardzo zaostrzyły" - powiedział Orłow. Zastrzegł, że wszystkie inne państwa powstałe na terytorium dawnego ZSRR powinny uznać odpowiedzialność - choć nie winę - za polityczne zbrodnie tamtego reżimu.

 - powiedział Dmitrij Pieskow, rosyjski dyplomata.

W opinii, opublikowanej w poniedziałek przez jeden z głównych dzienników moskiewskich - "Kommiersant", Aranowski ocenił, że Rosja nie powinna uważać się za sukcesorkę działań władz radzieckich. Jego zdaniem współczesna Federacja Rosyjska powinna mieć status konstytucyjny państwa "niezwiązanego ze zbrodniami totalitarnymi ani bezpośrednio, ani jako sukcesorka". Niemniej - jak dodał - powinna ona "przywracać sprawiedliwość".

Sędzia wypowiedział się w ten sposób popierając w jednej ze spraw rozpatrywanych przez Sąd Konstytucyjny roszczenia kobiet, których rodzice byli represjonowani w czasach ZSRR

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj