Samorządy miały zlikwidować komunistyczne pomniki i sprawić, by ulice straciły swych socjalistycznych patronów. Tak się jednak nie stało - pisze dziennik "Polska", bo zmiana nazw jest za droga.
Trzeba nie tylko wymienić tabliczki z nazwą ulic, ale także dokumenty ludzi, którzy przy niej mieszkają. A to kosztuje. Dlatego samorządy wolą przeznaczyć pieniądze na rzeczy bardziej potrzebne niż zmiany ulic. Poza tym mieszkańcy przywyczaili się do starych nazw i zmian wcale nie chcą.
Dlatego, jak pisze "Polska", w kraju jest jeszcze pełno ulic poświęconych komunistom. Najwięcej ulic jest generała Świerczewskiego, Gwardii Ludowej czy Armii Ludowej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Andrzej Mężyński
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
Zobacz
|