Trwająca od wczoraj wystawa drobiu ozdobnego i gołębi w Bydgoszczy nie zostanie zakończona przed terminem. Wojewódzki lekarz weterynarii, Bogumiła Mikołajczak, uznała, że nie ma takiej potrzeby, a gołębie są odporne na wykryty koło Płocka wirus H5N1.

Tymczasem minister rolnictwa Marek Sawicki uważa, że wystawa nie powinna się odbywać ze względu na wydany przez niego już wczoraj zakaz organizowania tego typu imprez. Sawicki przyznał w TVN24, że jego rozporządzenie w tej sprawie będzie opublikowane dopiero w poniedziałek i formalnie wtedy nabierze mocy prawnej, ale - jak podkreślił - dokument jest dostępny w internecie. Dlatego powinien być respektowany.

Ale Centrum Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy wie swoje. "Zgodnie z zaleceniami przekazanymi nam w sobotę wieczorem z Warszawy, nie ma potrzeby przerywania imprezy, która zakończy się w niedzielę popołudniem" - mówi Lech Kubera z Centrum.

"Zagrożenie związane z wystawą jest znikome: impreza odbywa się w zamkniętej hali, pomieszczenie jest dezynfekowane zarówno przed, jak i po wystawie, a ptaki znajdują się pod ścisłą kontrolą swoich właścicieli" - dodał Kubera.

Jak zaznaczył, do przerwania wystawy mogłoby dojść jedynie po otrzymaniu oficjalnego polecenia z Ministerstwa Rolnictwa. "Dotychczas nic takiego do nas nie dotarło" - zapewnił.

Dwa ogniska wysoce zjadliwego wirusa ptasiej grypy H5N1 wykryto w sobotę na fermach indyczych w miejscowościach Uniejewo i Myśliborzyce w gminie Brudzeń Duży koło Płocka (Mazowieckie).