Nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób Chińczyk się zaraził wirusem. Nie miał kontaktu z drobiem, a w prowincji, z której pochodził, nie zanotowano do tej pory choroby u ptaków. Wszystkie osoby, które kontaktowały się z chorym, zostały poddane dokładnej obserwacji. Na razie nie stwierdzono u nich wirusa.

Jest to pierwszy od czerwca śmiertelny przypadek zachorowania na ptasia grypę w Chinach. W Chinach do tej pory zmarło na ptasią grypę 17 osób na 26 zarejestrowanych tam przypadków zachorowań u ludzi.

Od wybuchu w końcu 2003 roku fali zachorowań na ptasią grypę wśród ptactwa, a następnie wśród ludzi, na tę groźną chorobę zmarło na całym świecie ponad 200 osób. Najwięcej zgonów było w Indonezji i Wietnamie.