Pasażerowi klną, bo czeka ich kilka godzin stania w szczerym polu, a do celu dojadą z kilkugodzinnym opóźnieniem. Ale nic nie można poradzić. Bez prądu pociągi po magistrali nie pojadą.

Kradzież zmusiła do zatrzymania międzynarodowy pociąg "Polonia" relacji Wiedeń-Warszawa, który musiał skorzystać z objazdu przez Częstochowę. Trzy inne pociągi z Warszawy do Wiednia i Budapesztu oraz z Moskwy do Pragi również pojadą objazdami.

Na miejscu kradzieży szybko pojawiła się policja. Kilka godzin zajęło zabezpieczanie śladów. Dopiero kiedy funkcjonariusze skończyli, do pracy mogły przystąpić ekipy remontowe ze specjalnych pociągów sieciowych. Naprawiają trakcję i choć uwijają się jak w ukropie, z Warszawy do Katowic pociągi pojadą po magistrali nie wcześniej niż o godzinie 14-tej.