Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak Lis wystawił TVN do wiatru

5 stycznia 2008, 00:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tomasz Lis wybrał niezależność w TVN
Tomasz Lis wybrał niezależność w TVN/Inne
Piotr Walter, prezes TVN, odpoczywał właśnie na wakacjach, kiedy dowiedział się z mediów, że Tomasz Lis będzie miał program w TVP 2. W pierwszej chwili myślał, że to pomyłka. Ciężko mu było uwierzyć w tę informację, bo... był przekonany, że dziennikarz będzie pracował w jego stacji - czytamy w DZIENNIKU.

Wczoraj w siedzibie TVN uczucie zdziwienia mieszało się ze złością. Szefowie stacji jeszcze do czwartku wieczorem byli pewni, że Tomasz Lis przyjmie od nich propozycję prowadzenia autorskiego programu, który miał być emitowany w niedzielę wieczorem. Propozycja dotyczyła także jego aktualnej żony - jak informuje DZIENNIK - producenci "Tańca z gwiazdami” zaprosili Hannę Lis do występu w kolejnej edycji tego największego show TVN.

Informacja o tym, że Lis wybrał ofertę TVP, zszokowała menedżerów z TVN. Nie chodziło tylko o to, że wybrał telewizję publiczną, którą w ostatnich kilkunastu miesiącach wyjątkowo ostro atakował, ale też o to, że nie poinformował o swojej decyzji Piotra Waltera. Tym bardziej, że łączy ich prywatna znajomość. "To skrajny brak profesjonalizmu. Nikt nie może zrozumieć, jak on mógł się tak zachować" - mówi DZIENNIKOWI jeden z pracowników TVN.

Jak dowiedzieli się dziennikarze DZIENNIKA, w ostatnich dniach Lis nie odbierał telefonów od Edwarda Miszczaka, dyrektora programowego stacji i członka zarządu TVN. Zwykle rozmowny Edward Miszczak tym razem mówi jedynie: "Negocjacje nie zawsze się udają. Te się nie udały. Tomasz Lis sam wybiera".

Były szef "Faktów” i "Wydarzeń” nie ma sobie w tej sprawie nic do zarzucenia. "Była propozycja z TVN i wstępne trzy rozmowy. Ale negocjacji nie było i o pieniądzach nie rozmawialiśmy" - mówi DZIENNIKOWI Tomasz Lis. Nie odpowiada jednak na pytanie, dlaczego nie poinformował Piotra Waltera, że wybrał pracę w konkurencji.

Wojciech Pawlak, dyrektor TVP 2, przyznaje, że domyślał się, że Lis prowadzi negocjacje z TVN. "To nie było jednak przedmiotem naszych rozmów. Lis wybrał Dwójkę, bo zaoferowaliśmy mu świetne pasmo i zagwarantowaliśmy niezależność" - tłumaczy DZIENNIKOWI Pawlak.

Decyzji Lisa nie rozumieją dziennikarze TVN Andrzej Morozowski i Tomasz Sekielski, gospodarze "Teraz my”. "Jest to dla mnie zadziwiające i zaskakujące, że zdecydował się przyjąć ofertę telewizji publicznej. Już teraz w komentarzach na ten temat dominuje ton, że w TVP będzie spełniał rolę listka figowego" - mówi DZIENNIKOWI Sekielski. Andrzej Morozowski: "Gratuluję Tomaszowi Lisowi. Brakowało nam konkurencji, a nic tak nie zachęca do pracy jak konkurencja z najwyższej półki. Niepokoi mnie tylko to, jak Tomasz Lis odnajdzie się w telewizji państwowej oskarżanej także przez niego o skrajne upolitycznienie i uległość wobec byłej partii rządzącej".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj