Przeczytaj cały wywiad z prezesem TVP >>>

Reklama

100 tysięcy złotych miesięcznej pensji dla Tomasza Lisa prezes Telewizji Polskiej nazywa plotką. Nie chce rozmawiać o jego kontrakcie. "To są sumy dużo mniejsze, nieodbiegające od normalnych stawek gwiazdowych w TVP" - zarzeka się Andrzej Urbański w rozmowie z DZIENNIKIEM.

Chętniej opowiada o kulisach przeciągniecia Lisa do Telewizji Polskiej. "Było tak - próbowałem pozyskać panią Hannę Lis do <Panoramy>. I ona na koniec naszej rozmowy zaskoczyła mnie pytaniem, czy bym nie porozmawiał z jej mężem. Z radością się zgodziłem i zaprosiłem pana Tomasza Lisa na rozmowę" - zdradza Urbański.

Na pytanie, czy program Tomasza Lisa w "Dwójce" będzie przypominał "Co z tą Polską?" z Polsatu, prezes TVP odpowiada tajemniczo: "Prosiłem tylko o jedno - by był to najlepszy program publicystyczny w polskich mediach elektronicznych i by mówił o sprawach ważnych dla milionów ludzi. Reszta jest jego zadaniem, żadnych innych warunków nie stawiałem" - dodaje Andrzej Urbański w rozmowie z DZIENNIKIEM.