Było dosłownie o krok od tragedii. Koparka uderzyła w stukilową bombę z czasów drugiej wojny światowej, która przez te wszystkie lata kryła się pod budynkiem szkoły w Starogardzie Gdańskim. Tysiąc uczniów musiało natychmiast uciekać. Do akcji wkroczyli saperzy.
Bombę znaleźli robotnicy - koparka uderzyła łyżką w sam środek bomby. Na szczęście pocisk nie wybuchł. Policja i strażacy natychmiast ewakuowali ze szkoły wszystkich. Uciekać musiało aż tysiąc uczniów. Dziś na lekcje już nie wrócą.
Po pocisk przyjadą saperzy. Zabiorą go na poligon i zdetonują. Przeczeszą też teren budowy, by sprawdzić, czy nie ma tam innych pamiątek po wojnie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane