Oburzeni mieszkańcy napisali list do władz samorządowych. Domagają się uznania Palikota za persona non grata w mieście i całym powiecie.

Reklama

Wszystko przez wypowiedzi posła PO w programach w TVN. 17 marca w "Teraz My" Palikot nazwał ojca Rydzyka belzebubem z Torunia, a dzień później w programie Kuby Wojewódzkiego mówił o nim jako o diable.

Mieszkańcy uważają, że Palikot "poprzez swoje zachowania i wypowiedzi ośmiesza ich miasto i powiat oraz obraża jego mieszkańców, którzy są zdecydowanej większości ludźmi wierzącymi".

"Nawet Jerzy Urban, za czasów PRL rzecznik rządu, nie odgrażał się tak otwarcie w stosunku do księdza Jerzego Popiełuszki" - grzmią.

Co na to władze? Wiceprzewodniczący rady miejskiej w Biłgoraju, Ryszard Niespodziewański, całą sprawę uważa za niepoważną.

"Biłgoraj liczy ponad 27 tysięcy mieszkańców, a tu jest raptem 80 podpisów. To niepoważne, co oni piszą. Jeśli pismo wpłynie do rady, to się nim zajmiemy, ale ja uważam, że Palikotowi należy się uznanie za to, co zrobił dla miasta" - podkreśla.