Jednak, jak twierdzą ratownicy, szanse na odnalezienie 9-latka żywego, są bardzo małe. Żywioł zlitował się jedynie nad trójką dzieci. Jeden z maluchów, który jako pierwszy wyczołgał
się na brzeg, zaalarmował dorosłych. Natychmiast rozpoczęto poszukiwania. Przyjechali policjanci, strażacy i płetfonurkowie.
Jeszcze za dnia znaleziono pięciolatka. Strażacy wyłowili go aż dwa kilometry od miejsca, w którym dzieci potknęły się podczas zabawy. Ponieważ chłopiec był w stanie krytycznym
przewieziono go do szpitala. Niestety, chłopiec zmarł. Później, strażacy znaleźli ciało piętnastoletniej dziewczynki. Woda porwała ją o kilometr dalej.
Przez kilka godzin ponad stu strażaków szukało dziewięcioletniego chłopca. Jednak późnym wieczorem przerwano akcję ratunkową.