Dziennik Gazeta Prawana logo

Żona Płażyńskiego nie zamierza przepraszać Hansa G. "Niemcy nie mają prawa nas obrażać"

3 września 2020, 11:55
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Natalia Nitek-Płażynska, Mariusz Skwierawski
<p>Gdańsk, 10.07.2020. Pokrzywdzona Natalia Nitek-Płażynska (L) i prokurator Mariusz Skwierawski (P) na sali Sądu Okręgowego w Gdańsku, 10 bm. Sąd ogłosił wyrok w procesie apelacyjnym niemieckiego przedsiębiorcy Hansa G. oskarżonego o znieważenie pięciu pracowników jego firmy działającej w Pomorskiem. Sąd uznał, że oskarżony popełnił przestępstwo, wyrok jest prawomocny. (aldg) PAP/Marcin Gadomski UWAGA!!! ZAKAZ PUBLIKACJI DANYCH OSOBOWYCH OSKARŻONEGO!!!</p>/PAP Archiwalny
Nie zamierzam przepraszać mojego prześladowcy - publicznie pochwalającego nazizm Niemca Hansa G. – napisała w wydanym w czwartek oświadczeniu Natalia Nitek-Płażyńska, której sąd prawomocnym wyrokiem nakazał przeprosić Hansa G. za to, że potajemnie go nagrywała.

Sprawa dotyczy procesu cywilnego o naruszenie dóbr osobistych, który Nitek-Płażyńska (żona posła PiS Kacpra Płażyńskiego) wytoczyła swojemu byłemu pracodawcy - niemieckiemu przedsiębiorcy Hansowi G. - współwłaścicielowi firmy działającej w Kosakowie (Pomorskie). W marcu 2016 r. Telewizja Republika wyemitowała program, w którym Nitek-Płażyńska zaprezentowała zarejestrowane przez siebie z ukrycia nagrania ilustrujące znieważanie jej na tle m.in. narodowościowym przez Hansa G.

Szanowni Państwo, Może się tak zdarzyć, że niebawem trafię do aresztu. Taka kara grozi mi w związku z faktem, że nie...

Opublikowany przez Natalia Nitek-Płażyńska Środa, 2 września 2020

W lutym 2019 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał Hansa G. za winnego mowy nienawiści wobec Polaków. Nakazał mu przeprosiny powódki i wpłatę 50 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz Muzeum Piaśnickiego w Wejherowie. Biznesmen złożył apelację od wyroku argumentując, że Nitek-Płażyńska naruszyła jego dobra osobiste upubliczniając treść prywatnych i - jego zdaniem - zmanipulowanych rozmów.

W marcu br. Sąd Apelacyjny w Gdańsku zmienił wyrok sądu niższej instancji, uznając – prawomocnie, że Nitek-Płażyńska ma przeprosić Hansa G. za nagrywanie go bez jego wiedzy i upublicznienie tych nagrań. Sąd nakazał Nitek-Płażyńskiej wpłatę 10 tys. zł na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy i uiszczenie kosztów zastępstwa procesowego w wysokości ok. 6 tys. zł.

Z kolei Hans G. miał pisemnie przeprosić Nitek-Płażyńską za naruszenie jej dóbr osobistych, w tym jej godności i świadomości narodowej oraz uiścić 10 tys. zł na rzecz Muzeum Piaśnickiego działającego w Wejherowie (Pomorskie).

Jak poinformował obrońca Hansa G. przedsiębiorca wykonał wyrok sądu. Nitek-Płażyńska od razu po ogłoszeniu wyroku zapowiedziała, że nie zamierza go wykonać. Kobieta skierowała też do Sądu Najwyższego (SN) skargę kasacyjną w tej sprawie. Jednocześnie zwróciła się do Sądu Apelacyjnego (SA) w Gdańsku o zawieszenie wykonania wyroku do czasu rozpatrzenia skargi przez SN.

W czwartek Nitek-Płażyńska zamieściła na portalu społecznościowym oświadczenie, w którym poinformowała, że SA odrzucił jej wniosek, co oznacza, że kobieta powinna wykonać wyrok i przeprosić Hansa G. Z czwartkowego oświadczenia Nitek-Płażyńskiej wynika jednak, że nie ma zamiaru tego zrobić.

 – napisała w oświadczeniu.

– napisała też Nitek-Płażyńska.

– podkreśliła w oświadczeniu.

Nitek-Płażyńska zaznaczyła, że "bez względu na konsekwencje", "nie zamierza przepraszać za to, że uważa, iż goszczący u nas Niemcy nie mają prawa nas obrażać". – napisała.

Poinformowała też, że w sprawie zapłaty przez nią kosztów postępowania sądowego rozpoczęła się już egzekucja komornicza. – zakończyła swoje oświadczenie kobieta.

Obok procesu cywilnego z powództwa Nitek-Płażyńskiej sprawą znieważania Polaków przez Hansa G. i kierowania przez niego gróźb karalnych pod adresem Nitek-Płażyńskiej, pomorskie sądy zajmowały się też w ramach procesu karnego.

Proces ten zakończył się w lipcu br. prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Gdańsku, który uniewinnił Hansa G. od zarzutu grożenia Nitek-Płażyńskiej, ale uznał go winnym znieważania pięciu pracownic jego firmy. Sąd orzekł wobec przedsiębiorcy zapłatę nawiązki na rzecz Nitek-Płażyńskiej oraz zapłatę 20 tysięcy zł za wykonanie ekspertyzy fonoskopijnej nagrań, na których utrwalono jego wypowiedzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj