Dziennik Gazeta Prawana logo

Bandyci trafili do obozu koncentracyjnego

11 lipca 2008, 16:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Złodzieje nie mają żadnych świętości. Ulubionym miejscem przestępców, w którym najłatwiej jest okraść turystów stało się... muzeum obozowe w Oświęcimiu. Łupem bandytów stają się głównie portfele i aparaty. Policja stara się walczyć z plagą kieszonkowców, ale na razie tę wojnę przegrywa.

Kieszonkowcy wybierają miejsca, w których jest największy tłok - czyli Blok Śmierci i recepcję. To właśnie tam najłatwiej jest im wyciągnąć portfel, czy ukraść komuś aparat fotograficzny. Korzystają z tego, że w tym roku do Auschwitz trafia najwięcej w historii muzeum turystów.

Policja robi co może, by wyłapać przestępców. Funkcjonariusze rozdają turystom ulotki, a wszędzie w muzeum wiszą plakaty z ostrzeżeniami o grasujących złodziejach. Jednak, jak przyznają policjanci, turyści są tak przejęci atmosferą miejsca, że zapominają o podstawowych środkach ostrożności i często nie zamykają plecaków i torebek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj