Dziennik Gazeta Prawana logo

Pięciolatka cudem uciekła pedofilowi

23 sierpnia 2008, 03:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pięciolatka cudem uciekła pedofilowi
Inne
Według szokujących ustaleń radomskiej prokuratury, Ryszard N. zaciągnął w krzaki dwie małe dziewczynki, a potem jednej z nich kazał się dotykać. Małej Oldze na szczęście udało się uciec, ale to spotkanie zostawi ślad na całe życie - pisze "Fakt". Pedofil usłyszał już zarzuty.
f_1_0809_pedofil4_116489a_446109.jpg
Pięciolatka cudem uciekła pedofilowi

"Postawiliśmy Ryszardowi N. zarzut doprowadzenia dzieci do innej czynności seksualnej. Za to, czego się dopuścił, grozi mu 12 lat więzienia" - mówi prokurator Robert Czerwiński z Prokuratury Rejonowej w Radomiu.

Według ustaleń śledczych, do dramatu doszło na jednym z radomskich osiedli. Było słoneczne popołudnie. Grupa kilkuletnich dziewczynek próbowała złapać maleńkiego kotka, który plątał się pomiędzy blokami.

"Nagle w pobliżu pojawił się mężczyzna. Szczupły, średniego wzrostu, posiwiałe włosy. Zagadywał dziewczynki" - opowiada prokurator Czerwiński. To był Ryszard N. Na początku był miły. Obiecał pomoc w złapaniu kotka. Dzieci nie chciały, żeby obcy przyłączył się do zabawy. Przed takimi jak on przestrzegała je przecież mama. Ale odmowa tylko rozwścieczyła Ryszarda N.

"Chwycił dwie dziewczynki mocno za ręce i siłą zaciągnął w krzaki przy pobliskich garażach. Pozostałe dzieci uciekły do domów" - mówi prokurator.

Olga i Basia próbowały się uwolnić. Płakały. "Niech pan mnie puści! Ja chcę do mamy" - krzyczały. Wreszcie Basi udało się uciec. Pobiegła z płaczem do domu i poskarżyła się mamie. Olga nie zdołała się uwolnić.

"Rozpiął rozporek i siłą położył jej rączkę na swoim przyrodzeniu. Kazał jej dotykać miejsc intymnych. Krzyczał na nią, kiedy nie chciała tego robić" - opowiada przez łzy mama Olgi Małgorzata M. Dziewczynka szlochała coraz rozpaczliwiej, bo Ryszard N. robił się coraz bardziej natarczywy. W końcu jakimś cudem wyrwała się i uciekła. Tylko dlatego uniknęła gwałtu. O krzywdzie, która ją spotkała, nie powiedziała nikomu ani słowem. Bała się, bo przecież mama zabroniła jej rozmawiać z obcymi.

"Pod wieczór przyszła do mnie mama Basi i powiedziała, co się stało. Zaczęłam wypytywać córeczkę. Olga w końcu pękła i ze szczegółami opowiedziała mi, jak bardzo skrzywdził ją ten potwór. Nie mogłam uwierzyć w to, co usłyszałam" - mówi roztrzęsiona matka Olgi. Pani Małgorzata zadzwoniła na policję. Minęło zaledwie kilka minut i radomscy funkcjonariusze zatrzymali Ryszarda N.

"Ryszard N. to rencista. W chwili zatrzymania był pijany. Miał prawie 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Od razu trafił do aresztu" - mówi prokurator Czerwiński.

Ofiar Ryszarda N. może być dużo więcej. Według mieszkańców osiedla, od ponad roku kręcił się pomiędzy blokami. Od siedziby klubu sportowego, w którym pracował, miał zaledwie dwie minuty drogi pieszo na osiedle. Obiecywał dzieciom, że kupi im w sklepie wszystko, co będą chciały; lalki, lizaki, piłki.

"Ten pan ciągle do nas podchodził. Chłopcy szczególnie się go bali, bo ich zaczepiał najbardziej" - mówi jedna z czterech córek Ilony Maciejczyk. "Pytał nas o szkołę, gdzie pracują rodzice, o której wracają do domu" - ciągnie dziewczynka. "Sprawdzamy dokładnie, czy Ryszard N. skrzywdził też inne dzieci" - mówi "Faktowi" radomski prokurator Robert Czerwiński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj