Jerzy Owsiak podczas konferencji prasowej między innymi, jak funkcjonować będzie tegoroczna zbiórki w warunkach epidemii koronawirusa.

Reklama

W finałowym studiu trzymamy najwyższe standardy bezpieczeństwa. Mamy pozytywną opinię sanepidu. Maseczki, płyny do dezynfekcji, obowiązkowe testy przed wejściem do studia - podkreślił.

Wolontariusze mają rekomendacje, aby nie naklejać serduszek darczyńcom, ale przekazywać je do ręki - dodał.

"Jesteśmy gotowi cały czas"

Owsiak wyraził również radość z faktu, że mimo warunków, 29. finał WOŚP się odbędzie.

Cieszymy się, że mimo pandemii i tego, że wszystko się wywróciło do góry nogami, gramy. Ta idea trwa już niemal trzy dekady i mówi o tym, że potrafimy być solidarni. Potrafimy ze sobą wspaniale współpracować. Mówimy o tym, że gdybyśmy my, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, szczepili Polaków, to już byśmy to chyba zrobili - stwierdził.

Jesteśmy gotowi cały czas. Jeżeli będzie taka potrzeba, fundacja w każdej chwili może służyć pomocą. Możemy być także fundacją, która pomaga Polakom w momencie, kiedy są kłopoty. Na samą walkę z COVID-19 wydaliśmy niemal 70 milionów złotych, kupując prawdziwe respiratory, prawdziwe maseczki, prawdziwe łóżka. Robimy wszystko logicznie, konsultując się ze specjalistami i doradcami. Pilnie słuchamy, gdzie potrzeby są największe - zaznaczył Owsiak.

"Bardzo dziękuję Strajkowi Kobiet"

Wspomniał również o Strajku Kobiet.

Bardzo dziękuję Strajkowi Kobiet, który przesłał do nas pięknego maila. Strajk Kobiet w sobotę i w niedzielę gra z orkiestrą - powiedział. - Panie, bardzo wam dziękujemy. Chylimy czoła, wielki szacunek - dodał.

Ta informacja spotkała się z krytyką w sieci. Jedną z osób, które uznały to za niezbyt dobry pomysł był Marek Migalski.

Fatalna decyzja Owsiaka. Utożsamił ogólnopolską i szlachetną akcję z protestem politycznym, który popierają/nie popierają miliony obywateli. Upolitycznił niepolityczną zbiórkę. Odbije się to na tegorocznych zyskach WOŚP - napisał na Twitterze.