Profesor Aleksander Wolszczan, który był wymieniany jako jeden z kandydatów do Nagrody Nobla nie chce już pracować na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Słynny astrofizyk - po tym jak oskarżono go o współpracę z SB - złożył wymówienie. Ostateczna decyzja należy do rektora uczelni. Podejmie ją w najbliższych dniach.
Aleksander Wolszczan rezygnację z etatu profesora zwyczajnego złożył na przełomie września i października, po tym jak została ujawniona jego współpraca z SB w latach 1973-1981.
>>>Przeczytaj o współpracy prof. Wolszczana z SB
Przyjecie rezygnacji zarekomendował zespół konsultacyjny rektora Uniwersytetu, bo zdaniem jego członków, wyjaśnienia Wolszczana, złożone po ujawnieniu jego kontaktów z SB były "dalece niewystarczające". Decyzję ma podjąć rektor UMK, profesor Andrzej Radzimiński w najbliższych dniach.
>>>Jak Wolszczan tłumaczył się ze współpracy
Zapewniono jednocześnie, że wymówienie etatu nie wyklucza ewentualnej dalszej współpracy naukowej środowiska astronomicznego UMK z profesorem Aleksandrem Wolszczanem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane