Przy użyciu sprayu lub farby zamalowano m.in. napisy znajdujące się na nagrobku oraz zdjęcie adwokat. "Jestem wstrząśnięty bezmiarem głupoty i bestialstwa, jakim musiał kierować się sprawca tego haniebnego czynu! Brak mi słów, by wyrazić złość i oburzenie. Oby policja znalazła sprawcę i najsurowiej został on ukarany!" – napisał w niedzielę na swoim profilu na Facebooku przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi Marcin Gołaszewski. Dodał, że ten akt wandalizmu uderza nie tylko w pamięć śp. Joanny Agackiej-Indeckiej, ale także w całą polską adwokaturę, społeczność Łodzi i Uniwersytet Łódzki.

Reklama

O sprawie powiadomiono policję

Jak podaje Radio Łódź, które jako pierwsze poinformowało w niedzielę o tym zdarzeniu, o sprawie została powiadomiona policja. Asp. sztab. Radosław Gwis z biura prasowego Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi powiedział PAP, że informacje w tej kwestii będzie mógł udzielić w poniedziałek. Jeśli sprawa została zgłoszona na policję, będą prowadzone czynności przez właściwą jednostkę, czyli IV Komisariat KMP w Łodzi - przekazał.

Mec. Agacka-Indecka zginęła 10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem. Miała 46 lat. Ukończyła prawo na Uniwersytecie Łódzkim, a adwokatem była od 1996 r. Od 2003 r. uczestniczyła w pracach parlamentarnych - najpierw jako ekspert, później jako przedstawiciel samorządu. W 2004 r. Krajowy Zjazd Adwokatury wybrał ją na wiceprezesa Naczelnej Rady Adwokackiej, a w 2007 r. została prezesem NRA. Została pochowana w części katolickiej Starego Cmentarza przy ul. Ogrodowej w Łodzi. Jej imieniem nazwano plac przed Sądem Okręgowym i Apelacyjnym w Łodzi.