Dziennik Gazeta Prawana logo

"Babcia Kasia" zaatakowała żołnierza? Dziesiąty akt oskarżenia

3 listopada 2021, 08:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Katarzyna A., "babcia Kasia"
<p>Katarzyna A., "babcia Kasia"</p>/Agencja Gazeta
Do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia po raz dziesiąty prokuratura skierowała akt oskarżenia przeciwko Katarzynie A., znanej jako "Babcia Kasia" - dowiedziała się PAP. Oskarżona miała naruszyć nietykalności cielesną żołnierza Wojska Polskiego oraz znieważyć, nazywając go "złodziejem i ku...m".

Akt oskarżenia przeciwko "Babci Kasi" do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia skierowała pod koniec października Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Północ. Do zdarzenia, w związku, z którym oskarżona ma odpowiedzieć przed sądem doszło 10 maja 2021 r. przy Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie. Katarzyna A. miała naruszyć nietykalność cielesną żołnierza Wojska Polskiego podczas i w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych. "Babcia Kasia" miała ciągnąć żołnierza za pas, będący częścią jego umundurowania oraz kilkukrotnie odpychała go ręką dotykając barku i klatki piersiowej.

Dodatkowo prokuratura zarzuciła Katarzynie A. znieważenie żołnierza poprzez użycie słów powszechnie uznanych za obelżywe i obraźliwe. Jak dowiedziała się PAP, "Babcia Kasia" miała nazwać go "złodziejem i ku...em".

Naruszenie nietykalności cielesnej zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo do 3 lat więzienia.

Dziesiąty akt oskarżenia

Jest to już dziesiąty akt oskarżenia przeciwko "Babci Kasi" skierowany do sądu. Wcześniej prokuratura oskarżała ją m.in. o szarpanie mundurowych, kopanie, plucie, odpychanie, uderzanie flagą i znieważanie ich podczas wykonywania obowiązków służbowych.

Pod koniec września sędzia Urszula Gołębiewska-Budnik Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia uznała "Babcię Kasię" za winną tego, że "26 marca 2021 r. w Warszawie, przy placu Powstańców Warszawy naruszyła nietykalność cielesną funkcjonariuszy policji (…) w ten sposób, że odpychała oburącz na wysokości klatki piersiowej oraz szarpała za kamizelkę taktyczną". Katarzyna A. miała również – doprowadzona do radiowozu – kopać policjantów, deptać ich i szarpać. Jednego z nich uderzyła pięścią, a kolejnego odepchnęła. Przepychanki kontynuowane były także w radiowozie, podczas transportu "Babci Kasi" do komendy policji przy ul. Wilczej w Warszawie.

Winna znieważenia

Sędzia Gołębiewska-Budnik uznała również "Babcię Kasię" za winną znieważenia funkcjonariuszy. Katarzynie A. została wymierzona kara 6 miesięcy ograniczenia wolności w postaci nieodpłatnych prac społecznych, po 20 godzin miesięcznie. Miała także zapłacić 220 zł kosztów sądowych.

Na początku października do Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście wpłynął sprzeciw pełnomocniczki Katarzyny A. od tego wyroku nakazowego, który są wydał na posiedzeniu bez udziału stron. Oznacza to, że sąd rejonowy rozpozna tę sprawę w normalnym trybie, z udziałem stron, czyli "Babci Kasi", prokuratury oraz policjantów, których Katarzyna A. miała zaatakować. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj