Dziennik Gazeta Prawana logo

Wraca sprawa byłego rzecznika MON i wódki "Misiewiczówka"

13 grudnia 2021, 11:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wódka. Kieliszki
<p>Wódka. Kieliszki</p>/ShutterStock
Na początku lutego warszawski sąd rejonowy zajmie się sprawą byłego rzecznika MON Bartłomieja M., który odpowie za reklamowanie i handel wódką "Misiewiczówka" bez wymaganego zezwolenia - dowiedziała się PAP w sądzie okręgowym. Pierwsza rozprawa ma odbyć się 3 lutego.

Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy w maju. Były rzecznik resortu obrony i bliski współpracownik Antoniego Macierewicza został w nim oskarżony o sprzedaż wódki "Misiewiczówka" bez zezwolenia i reklamę tego alkoholu w internecie.

Wódka "Misiewiczówka" 

brzmiało oskarżenie.

Jak wynika z informacji, do których dotarła PAP, na stronach reklamujących "Misiewiczówkę" informowano, że jest to "pozycja klasy premium białego alkoholu" i "najdelikatniejsza wódka w Polsce", a jej receptura "oparta jest na starannie pielęgnowanych kłosach pszenicy, bez żadnego opryskiwania i bez dodatków detergentów".  - brzmiała reklama. Ostatni wpis w mediach społecznościowych publikowany był 4 listopada ub.r.

Bartłomiej M. - kim jest? 

Bartłomiej M. w 2015 r. został szefem gabinetu politycznego i rzecznikiem MON, w 2016 r. powołano go też do rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej. We wrześniu tego samego roku M. poprosił ówczesnego ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza o zawieszenie w funkcjach w ministerstwie i zrezygnował z posady w PGZ. Miało to związek z publikacją "Newsweeka", z której wynikało, że M. miał proponować radnym PO w Bełchatowie przystąpienie do koalicji z PiS, sugerując, że w zamian zapewni im zatrudnienie w państwowej spółce. Sprawę badała prokuratura, która odmówiła wszczęcia śledztwa w listopadzie 2016 r.

W kwietnia 2017 r. M. został pełnomocnikiem PGZ ds. komunikacji, dwa dni później umowa została rozwiązana za porozumieniem stron ze skutkiem natychmiastowym. Dwa lata później M. został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w związku z prowadzonym przez prokuraturę w Tarnobrzegu śledztwem dotyczącym niegospodarności, powoływania się na wpływy oraz fałszowania dokumentów przy okazji zawierania umów przez Polską Grupę Zbrojeniową SA. W konsekwencji w czerwcu br. M. wraz z pięcioma innymi osobami, został oskarżony w tej sprawie o działanie na szkodę PGZ i narażenie spółki na stratę 1,2 mln zł. Grozi mu za to do 10 lat więzienia. Były urzędnik spędził w areszcie pięć miesięcy. Wyszedł na wolność po wpłaceniu 100 tys. zł. poręczenia majątkowego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj