Dziennik Gazeta Prawana logo

Młodzież nie chce się bawić z dopalaczami

5 grudnia 2008, 09:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lubelska młodzież nie chce dopalaczy. Protestują pod sklepem z używkami, które choć legalne, uważane są za narkotyki. Są oburzeni ich sprzedawaniem pod hasłem niewinnej zabawy. Dlatego chcą zamknięcia sklepu.

"To oszustwo, chcemy, żeby politycy się pospieszyli i doprowadzili do zamknięcia takich sklepów" - mówili Radiu ZET uczestnicy pikiety.

>>>Zobacz, jak działają dopalacze

W Polsce sklepy z dopalaczami wyrastają jak grzyby po deszczu. Producenci wykorzystują lukę w prawie i sprzedają produkty zawierające substancje działające podobnie jak narkotyki, jednak nie znajdują się one na liście środków zakazanych. Ministerstwo Zdrowia chce wpisać je na listę, ale ciągle jeszcze trwają prace nad nowelizacją ustawy.

Zanim dopalacze trafiły na polski rynek, zostały przebadane przez Polskie Towarzystwo Kryminalistyczne. Policjanci nie znaleźli w nich narkotyków, co wcale nie oznacza, że środki te są bezpieczne dla zdrowia i zupełnie niewinne. Wiele z nich zawiera halucynogeny i substancje psychoaktywne o działaniu podobnym do kokainy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj