Dziennik Gazeta Prawana logo

Dioksyny zabiły już tysiące osób

8 grudnia 2008, 14:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Najsłynniejszą ofiarą dioksyn - podobnych do tych, które mogą być w sprowadzonym do Polski mięsie - jest prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. Jednak mniej znanych ofiar jest znacznie więcej. Wietnam oskarża, że Amerykanie używali dioksyn do zabijania ludzi już na początku lat 60. i podczas wojny zamordowali przy pomocy tej trucizny aż 400 tys. osób.

Agent Orange - czyli "mieszanka pomarańczowa" - to oznaczenie wojskowe armii Stanów Zjednoczonych dla preparatu bojowego do niszczenia roślin stosowanego na masową skalę podczas wojny w Wietnamie.

Jest to ciemnobrązowa, oleista ciecz, która nie rozpuszcza się w wodzie, a krzepnie dopiero w temperaturze -40°C. Jest bardzo lepka, dlatego przed użyciem miesza się ją z olejem napędowym. W czasie rozkładu mieszanki pomarańczowej wyzwalały się dioksyny, które miały szkodliwy wpływ na zdrowie ludzi wystawionych na ich działanie w czasie wojny wietnamskiej.

Badania wskazują, że u ludzi dioksyny powodują zwiększone ryzyko zachorowania na raka czy defekty genetyczne. Efekt długoterminowego działania niskich dawek nie został ustalony. Od lat 80. XX wieku wytoczono kilka procesów firmom, które produkowały Agenta Orange.

Według wietnamskiego resortu spraw zagranicznych w latach 1962 - 1971 Amerykanie zakazili trującymi dioksynami aż 4,8 mln obywateli tego kraju. 400 tysięcy zmarło. Kolejnymi ofiarami Agenta Orange jest pół miliona dzieci, które urodziły się zdeformowane.

Wiktor Juszczenko został otruty dioksynami w trakcie kampanii wyborczej w 2004. W grudniu wiedeńscy lekarze potwierdzili dioksynowe zatrucie i stwierdzili ponad wszelką wątpliwość, że ich stężenie w organizmie Wiktora Juszczenki przekracza ponad 6 tysięcy razy zwyczajną wartość. Było to drugie co do wielkości tak wysokie stężenie w historii medycyny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj